Sejmowa Komisja Nadzwyczajna do spraw zmian w kodyfikacjach rozpatrzyła we wtorek poselski projekt nowelizacji ustawy Kodeks karny. Chodzi o projekt dotyczący definicji zgwałcenia, zgodnie z którym za gwałt uznawane będzie doprowadzenie innej osoby do obcowania płciowego przemocą, groźbą bezprawną, podstępem lub w inny sposób mimo braku jej zgody. Za projektem było 9 posłów, 4 osoby się wstrzymały, nikt nie był przeciw.

3 lata w więzieniu to za dużo dla gwałciciela?

W początkowej wersji projektu jego autorzy proponowali podniesienie dolnego wymiaru kary za zgwałcenie do lat 3. Zgodnie z przegłosowaną poprawką przestępstwo zgwałcenia podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 15. Według obowiązujących przepisów czyn ten jest zagrożony karą od 2 do 12 lat więzienia.

Reklama

Inna z zaakceptowanych poprawek wprowadza zapis, że "tej samej karze podlega, kto doprowadza inną osobę do obcowania płciowego wykorzystując brak możliwości rozpoznania przez nią znaczenia czynu lub pokierowania swoim postępowaniem".

Zgodnie z kolejną z propozycji w przypadku, gdy sprawca przemocą, groźbą bezprawną, podstępem lub w inny sposób mimo braku jej zgody lub też wykorzystując brak możliwości rozpoznania przez nią znaczenia czynu lub pokierowania swoim postępowaniem, doprowadza inną osobę do poddania się innej czynności seksualnej albo wykonania takiej czynności, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8. Kolejna z poprawek zmienia datę wejścia w życie ustawy z 30 dni na 6 miesięcy od dnia ogłoszenia.

Odrobina koncepcji niewymuszonej zgody

Jak powiedziała PAP po posiedzeniu komisji Anita Kucharska-Dziedzic (Lewica), autorzy projektu podwyższyli górną granicę kary, a nie dolną z uwagi na fakt, że po ostatnich zmianach Kodeksu karnego sądy utraciły możliwość zastosowania nadzwyczajnego złagodzenia kary. Jednocześnie dodała, że w kwestii dolnych i górnych widełek kar znaczne zmiany nastąpią w całościowym projekcie nowelizacji Kodeksu karnego.

"Po naszych zmianach nie wszystkie przestępstwa zgwałcenia będą uznane za zbrodnię. Nie zmieniamy także, mimo naszych chęci, tytułu rozdziału. Nastąpi to przy całościowej korekcie Kodeksu karnego" - powiedziała Kucharska-Dziedzic. Podkreśliła, że najważniejszą zmianą jest dodanie kategorii zgody.

"Dzisiaj statystycznie jest tak, że na siedem kobiet, które zgłoszą zgwałcenie, cztery z nich zostaną odesłane przez policję, bo nie było znamion przemocy. Po wejściu w życie tego projektu na pewno te cztery kobiety nie zostaną odesłane. Prawdopodobnie policja będzie musiała zbadać wszystkie przypadki zgłoszeń i sprawdzić, jeżeli nie było znamion przemocy, to czy są znamiona braku zgody i czy można to obcowanie bez braku zgody udowodnić sprawcy" - zaznaczyła.

Drugie czytanie projektu ma się najwcześniej odbyć na posiedzeniu Sejmu za dwa tygodnie. Pierwsze czytanie projektu nowelizacji Kodeksu karnego odbyło się 7 marca. W pierwszej wersji projektu Lewica zaproponowała podniesienie dolnego wymiaru kary za zgwałcenie do lat 3. Jak podkreślali autorzy projektu, podniesienie dolnej granicy kary zmieniłoby rozumienie zgwałcenia z występku na zbrodnię.

Autor: Marcin Chomiuk