Szef MON deklaruje wyjaśnienie wszystkich okoliczności katastrofy F-16 w Radomiu
Samolot F-16 rozbił się w czwartek wieczorem podczas ćwiczeń przed zaplanowanymi na weekend pokazami AirSHOW w Radomiu. W katastrofie zginął pilot Wojska Polskiego, mjr Maciej „Slab” Krakowian. Kosiniak-Kamysz podczas konferencji prasowej złożył kondolencję dla rodziny zmarłego i oświadczył, że wszystkie okoliczności katastrofy zostaną wyjaśnione, a poprzedzone będą badaniem i weryfikacją całego zdarzenia.
Szef MON poinformował też, że tegoroczne pokazy lotnicze w Radomiu zostały odwołane. - AirSHOW w tym roku zostaje odwołany. O wszystkich innych sprawach związanych z organizacją będą informacje. Organizator będzie informował na swoich stronach. Jeśli ktoś zakupił bilety, wszystko oczywiście zostanie zwrócone. Wszystkie te informacje będą na stronie Agencji Mienia Wojskowego - poinformował szef MON.
Katastrofy podczas pokazów lotniczych - tragiczna strona lotniczej pasji
To nie pierwsza katastrofa związana z pokazami lotniczymi w tym mieście. Podczas Radom Air Show 2007 dwa samoloty Zlin produkcji czechosłowackiej zderzyły się w powietrzu. Piloci Lech Marchlewski i Piotr Banachowicz z grupy akrobacyjnej AZL Żelazny zginęli na miejscu.
Dwa lata później, 30 sierpnia 2009 r., doszło do kolejnej katastrofy. Białoruski samolot Su-27 spadł na pole we wsi Małęczyn koło Radomia; dwóch białoruskich członków załogi poniosło śmierć.
W ostatnich dekadach na całym świecie doszło do wielu tragicznych wypadków związanych z pokazami lotniczymi, w których prócz pilotów śmierć ponieśli również widzowie.
Największa katastrofa podczas pokazów lotniczych miała miejsce 27 lipca 2002 r. na lotnisku wojskowym Skniłów we Lwowie, kiedy myśliwiec Su-27 spadł na ziemię, zabijając 77 osób, w tym 28 dzieci. Rannych zostało ponad 500 osób. Dwaj piloci samolotu zdążyli się katapultować.
Podobnej skali wypadek miał miejsce 28 sierpnia 1988 r. w bazie w Ramstein w Republice Federalnej Niemiec. W czasie pokazu lotniczego doszło do zderzenia trzech samolotów w trakcie wykonywania skomplikowanego manewru przez włoski zespół akrobacyjny Frecce Tricolori. W wyniku katastrofy zginęło 70 osób, a kilkaset zostało rannych. Wiele z nich odniosło ciężkie poparzenia.
W 1952 r. podczas pokazów lotniczych w brytyjskim Farnborough myśliwiec rozpadł się w powietrzu, a płonące szczątki spadły na trybuny. W katastrofie zginęło – łącznie z pilotami – 31 osób, a około 60 zostało rannych.
Poważne katastrofy miały miejsce również m.in. w Sacramento w USA w 1972 r. i w belgijskiej Ostendzie w 1997 r.(10 zabitych, 60 rannych).
W ostatnich kilku latach dochodziło przynajmniej do kilku wypadków i incydentów rocznie podczas przygotowań do pokazów lotniczych, jak i w trakcie samych pokazów, m.in. na Węgrzech, w hiszpańskiej Saragossie (oba w 2024 r.) czy pod koniec marca br. w Avalon w Australii, gdzie samolot rozbił się podczas pokazu, a pilot doznał urazu kręgosłupa.
We wrześniu 2023 r. niedaleko Turynu we Włoszech wojskowy samolot akrobacyjny uderzył w samochód, zabijając 5-letnią dziewczynkę.
Ostatnia związana z pokazami lotniczymi katastrofa w Polsce przed czwartkowym wypadkiem w Radomiu miała miejsce w połowie lipca ub.r. Na lotnisku w Gdyni podczas lotu treningowego samolot szkolno-treningowy M-346 Bielik uderzył w płytę lotnisku. Pilot maszyny poniósł śmierć na miejscu, a zaplanowane na następny dzień pokazy odwołano.