Ukraińskie drony będą powstawać w Polsce! Szef polskiego MSZ o wojnie w Ukrainie.

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
9 stycznia 2026, 14:06
[aktualizacja 9 stycznia 2026, 13:47]
Na ukraińskich stoiskach podczas MSPO 2025 były także prezentowane drony na kablu.
Na ukraińskich stoiskach podczas MSPO 2025 były także prezentowane drony na kablu./Inne
Część ukraińskiej produkcji dronów i rakiet przenosi się do Polski to nie spekulacje, ale oficjalna informacja od szefa MSZ Radka Sikorskiego. Dodatkowo Warszawa wykorzysta środki z europejskich kredytów na wspólne z Kijowem zbrojeniowe projekty.

Ukraińskie drony "made in Poland"

Produkcja bezzałogowców i rakiet przenosi się do Polski – to już się dzieje. Według szefa polskiej dyplomacji, Radka Sikorskiego, decyzja Kijowa o przeniesieniu produkcji do Polski to bezpośrednia odpowiedź na 48. transzę pomocy wojskowej z Warszawy. Chodzi nie tylko o broń, ale i o know-how. Jak podkreślił Sikorski, Polska zyskuje na tym dostęp do technologii, doświadczenia i wspólnych projektów zbrojeniowych w ramach programów UE.

Ukraiński dron sterowany światłowodem
Ukraiński dron sterowany światłowodem/Kadr z filmu/Telegram

„Pomogliśmy Ukrainie kupić amerykańską broń. Teraz przenoszą do nas część swojego przemysłu zbrojeniowego” – powiedział Sikorski na antenie TVP World. Oficjalnie – chodzi o bezpieczeństwo ukraińskich fabryk. W praktyce – Polska staje się kluczowym ogniwem zaplecza wojennego.

Europa inwestuje w Ukrainę

Europejskie kredyty pójdą nie tylko na broń, ale i na budowę wspólnych zdolności wojskowych z Ukrainą. Jak ujawnił Sikorski, Warszawa ma wykorzystać część środków z unijnych funduszy na zbrojenia i projekty obronne z Kijowem. To konkretna zmiana roli Polski w wojnie od dostawcy pomocy do współproducenta.

Radosław Sikorski
Radosław Sikorski/ EPA/YOAN VALAT

„Wspólne projekty to nie tylko pomoc Ukrainie, ale też rozwój naszej własnej infrastruktury obronnej” – mówi Sikorski. W praktyce oznacza to także głębsze zaangażowanie Polski w pomoc siłom zbrojnym Ukrainy.

Unia chce, by Ukraina walczyła jeszcze dwa lata

Ważne słowa Sikorskiego padły jednak niedawno w zupełnie innym kontekście. Jak sam przyznał, Unia Europejska przekonała Ukrainę do kontynuowania wojny przez kolejne dwa lata, oferując w zamian finansowe wsparcie na poziomie 90 miliardów euro. Znaleźliśmy sposób, by przekonać Ukrainę, że jej budżet obronny będzie finansowany przez UE ujawnił Sikorski. Jego zdaniem celem Zachodu jest ekonomiczne wyniszczenie Rosji, która liczyła na szybkie zmęczenie Zachodu wojną. Teraz to Moskwa ma się męczyć.

Europa bez USA? „Poradzimy sobie sami”

W wypowiedziach Sikorskiego nie braknie też odważnych tez o roli Europy. Szef polskiej dyplomacji stwierdził, że UE może kontynuować wsparcie dla Ukrainy nawet bez Stanów Zjednoczonych. Przypomniał przy tym, że gospodarka UE jest kilkukrotnie większa niż rosyjska a więc, jego zdaniem, Zachód ma potencjał, by samodzielnie przeważyć szalę.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj