Okazał się batem na wrogie okręty. Polska kupiła latającego łowcę

Okazał się batem na wrogie okręty. Polska kupiła latającego łowcę
Okazał się batem na wrogie okręty. Polska kupiła latającego łowcę/Media
Bezzałogowy statek powietrzny MQ-9B SeaGuardian przechodzi transformację z platformy rozpoznawczej w system przeznaczony do walki w domenie morskiej. Najnowsze testy realizowane przez General Atomics Aeronautical Systems Inc. oraz US Navy wskazują na możliwość włączenia tego drona do systemów zwalczania okrętów podwodnych (ZOP). Z zainteresowaniem przygląda się temu polska armia, która oczekuje na dostawy maszyn.

MQ-9B to najnowsza generacja wielozadaniowych dronów firmy General Atomics, która została opracowana na bazie modelu MQ-9 Reaper. Maszyna potrafi utrzymywać się w powietrzu przez ponad dobę i jest przystosowana do lotów w cywilnej przestrzeni powietrznej. Do tej pory sprzęt ten służył głównie do obserwacji przy użyciu radarów SAR, kamer i łączności satelitarnej. Nowe próby pokazują jednak, że dron może być wykorzystywany także do wykrywania zagrożeń pod wodą.

Koniec z ukrywaniem się pod wodą. MQ-9B zyskał nowe możliwości

Kluczem do nowej roli maszyny jest potężne zwiększenie jej udźwigu operacyjnego. Podczas gdy we wcześniejszych fazach testów dron latał z dwoma zasobnikami SDS (Sonobuoy Dispensing System), materiały zaprezentowane na wystawie CANSEC '26 w Kanadzie odsłoniły wersję z aż czterema zasobnikami.

Dzięki temu MQ-9B zabiera na pokład dwa razy więcej boi sonarowych niż wcześniej, co pozwala na monitorowanie znacznie większego obszaru morza. Jeden zasobnik mieści od 10 do 20 sztuk takiego sprzętu, więc podczas jednej misji dron może zrzucić od 40 do 80 sensorów i stworzyć sieć, która śledzi okręty podwodne na bieżąco. Łączna waga całego wyposażenia, kamer i zasobników może wynieść około 2155 kg, z czego jeden czterometrowy kontener z bojami waży do 340 kg.

Analiza w czasie rzeczywistym. Dron sam przetworzy podwodne sygnały

Wraz z ewolucją drona MQ-9B SeaGuardian jako wyspecjalizowanej platformy ZOP, realizowane są testy operacyjne z wykorzystaniem różnych kategorii boi sonarowych: od pasywnych DIFAR i aktywnych DICASS, po nowoczesne rozwiązania wielostatyczne MAC. Te ostatnie, dzięki zaawansowanemu przetwarzaniu sygnałów, pozwalają na skuteczniejszą detekcję celów podwodnych na dużych obszarach przy zredukowanej liczbie sensorów.

Rozwój platformy MQ-9B wpisuje się w strategię tworzenia wielowarstwowego systemu nadzoru morskiego NATO na Bałtyku. Na zakup morskiej wersji SeaGuardian zdecydowała się m.in. marynarka wojenna Niemiec, która od 2028 roku ma odebrać osiem takich maszyn.

Polska wydała na nie miliardy złotych. Nowe drony będą pilnować Bałtyku

Polska podpisała umowę na zakup dronów MQ-9B SkyGuardian w 2024 roku w ramach programu Zefir. Wartość kontraktu wynosi 1,2 mld zł, a dostawy mają zakończyć się najpóźniej w pierwszym kwartale 2027 roku. Zakupione maszyny zastąpią systemy MQ-9A Reaper, które polskie wojsko wykorzystuje od lutego 2023 roku na zasadzie umowy leasingowej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Jakub Laskowski
Jakub Laskowski
Dziennikarz Forsal.pl specjalizujący się w tematach związanych z bezpieczeństwem i obronnością.
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraOkazał się batem na wrogie okręty. Polska kupiła latającego łowcę »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj