Grabiec: Żołnierze patrolujący granicę muszą mieć pewność, że gdy naruszą regulamin to nie będą traktowani jak przestępcy

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
13 czerwca 2024, 10:07
Granica
28.04.2024 Usnarz Gorny . Mala wioska przy granicy polsko - bialoruskiej , gdzie w 2021 roku , we wrzesniu Straz Graniczna razem z wojskiem i policja przetrzymywali na pasie granicznym grupe kilkunastu Afganczykow przez kilka tygodni . Migranci nie byli tez wpuszczeni na teren Bialorusi , bo z drugiej strony nie wpuszczali ich Bialorusini . Fot. Agnieszka Sadowska/ Agencja Wyborcza.pl *** Local Caption *** ./GazetaPrawna.pl
Polscy żołnierze na granicy z Białorusią muszą wiedzieć, że nie będą traktowani jak przestępcy za użycie broni w trudnych sytuacjach, uważa Szef KPRM Jan Grabiec. Zmiany w przepisach mają zabezpieczyć ich przed niesprawiedliwym osądem.

W TVN24 Grabiec był pytany o zmianę przepisów dotyczących zasad użycia broni na granicy przez żołnierzy. Jak tłumaczył, zmiana dotyczy kwestii odpowiedzialności w przypadku, gdy broń zostanie użyta niezgodnie z regulaminem. "Jeśli państwo wysyła człowieka z bronią, daje mu prawo do użycia tej broni w określonych sytuacjach i on się pomyli, pomyli się w taki sposób, że nie wywoła to żadnej szkody, ale jednak jest naruszeniem regulaminu, nie powinien być traktowany jak przestępca" - powiedział szef KPRM.

Zaznaczył, że użycie broni niezgodnie z regulaminem może, choć nie powinno, zdarzyć się w sytuacji dynamicznej, gdy chroniona jest nienaruszalność granicy. "Ta sytuacja powinna być zbadana, to nie ulega żadnej wątpliwości, ze względu na bezpieczeństwo tego żołnierza czy innych osób, ale na pewno nie powinien być traktowany jak przestępca i tego rodzaju przepisy chcemy wprowadzać" - podkreślił minister.

Strzały na granicy polsko-białoruskiej to niemal codzienność

Szef KPRM zauważył, że broń na granicy używana jest stale. "Używana jest codziennie. Tylko w tym roku oddano ponad 1300 strzałów ostrzegawczych i jest to dla żołnierzy codzienność" - powiedział Grabiec. Podkreślił, że do oddawania strzałów ostrzegawczych przez żołnierzy, którzy wspierają Straż Graniczną, dochodzi w sytuacji gdy naruszana jest granica państwa lub niszczone jest mienie.

Podkreślił jednak, że w sytuacji naruszenia przepisów będzie to podlegać ocenie procedury wewnętrznej. "Czy to odpowiedzialności dyscyplinarnej, prokuratorskiej czy sądowej. Ale na pewno nie mogą być traktowani jak przestępcy z definicji, dlatego, że źle użyli broni" - dodał.

Żołnierze kontra migranci

Szef KPRM był też pytany o sprawę żołnierzy, którzy pod koniec marca prowadzili interwencję wobec migrantów na granicy polsko-białoruskiej. Żandarmeria Wojskowa zatrzymała wówczas trzech żołnierzy, którzy w okolicach Dubicz Cerkiewnych oddali strzały ostrzegawcze w kierunku migrantów próbujących sforsować granicę. Prokuratura postawiła dwóm z tych żołnierzy zarzuty przekroczenia uprawnień i narażenia życia. Podała też, że żołnierze ci nie znajdowali się w sytuacji zagrażającej ich życiu. Nie ustalono też, by na skutek oddanych strzałów ktoś odniósł obrażenia.

Sprawa wewnętrzna armii

"W poczuciu odpowiedzialności za bezpieczeństwo żołnierzy, za sytuację na granicy, za bezpieczeństwo również takie prawne poruszania się wszystkich służb, które funkcjonują na granicy, nie chcemy rozpatrywać szczegółów tego zdarzenia publicznie. Chociaż być może opowieść o tym sprawiałaby, że duża część opinii publicznej uznałaby, że to, o czym się mówiło przed wyborami, było kompletnym nadużyciem" - odpowiedział Grabiec. "Ale my nie chcemy dokonywać sądów w przestrzeni publicznej i rozstrzygać o tym, czy żołnierz użył broni właściwie czy nie" - dodał.

Szef KPRM poinformował też, że kancelaria nie występowała z wnioskiem o wgląd do materiałów ze śledztwa. "To wojsko podjęło decyzję o tym, że sprawa tych żołnierzy musi zostać wyjaśniona i to w trybie karnym. Bo dzisiaj mamy w przestrzeni publicznej trochę taką sytuację, jakby to politycy wydali dyspozycję, żeby zakuwać żołnierzy w kajdanki. Ta sytuacja miała miejsce w obrębie samego wojska" - zaznaczył. 

nno/ par/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj