Kiedy Polsce grozi wojna z Rosją? Niepokojące słowa szefa BBN

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
12 lipca 2024, 10:27
wojsko
Kraje wschodniej flanki powinny myśleć o konfrontacji z Rosją szybciej. Nie w jakiejś abstrakcyjnej odległej przyszłości, ale w horyzoncie najbliższych lat. Jednej kadencji, jednego rządu - wskazał w opublikowanym w piątek wywiadzie dla WP.pl szef Biura B/ShutterStock
Kraje wschodniej flanki powinny myśleć o konfrontacji z Rosją szybciej. Nie w jakiejś abstrakcyjnej odległej przyszłości, ale w horyzoncie najbliższych lat. Jednej kadencji, jednego rządu - wskazał w opublikowanym w piątek wywiadzie dla WP.pl szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Jacek Siewiera.

Przygotowania do konfliktu na wschodniej flance NATO

Szef BBN zapytany o stanowisko z grudnia zeszłego roku kiedy powiedział, że kraje wschodniej flanki NATO mają trzy lata na przygotowanie się do konfliktu, aby uniknąć wojny z Rosją, odpowiedział: "W grudniu 2023 roku użyłem takiego określenia. Po słowach ekspertów z Instytutu Studiów nad Wojną, którzy mówili o konflikcie za sześć lub maksymalnie osiem lat. Kraje wschodniej flanki powinny myśleć o konfrontacji szybciej. Nie w jakiejś abstrakcyjnej odległej przyszłości, ale w horyzoncie najbliższych lat. Jednej kadencji, jednego rządu".

Zaznaczył jednak, że "od grudnia 2023 dwie rzeczy uległy zmianie". "Jedną jest przyznanie pomocy wojskowej ze strony USA. To duża zmiana względem impasu, z jaki mieliśmy do czynienia wówczas w Kongresie. Odsuwa to poniekąd tę perspektywę" - dodał. Jego zdaniem wizja wojny przesuwa się o kolejny rok.

Wpływ pomocy wojskowej USA

"Ukraina dostała pakiet, który wystarczy na rok prowadzenia walki o tej intensywności" - powiedział. Podkreślił również wysoką determinację społeczeństwa ukraińskiego do obrony suwerenności państwa.

Siewiera ocenił również, że szanse na "odbicie i wyrzucenie wojsk rosyjskich poza granice to dziś, przy aktualnym zasobie kadrowym Ukrainy, zadanie niemal nieosiągalne". Federacja Rosyjska bardzo skutecznie broni każdej piędzi ziemi, którą bezprawnie zajęła. Przy odpowiedniej determinacji po stronie sojuszników i dostarczeniu właściwych zasobów taki scenariusz nie jest wykluczony, ale - w przyszłości" - czytamy.

Wskazał także, że "do zdobycia dobrej pozycji negocjacyjnej nie trzeba jednak odbicia całego terytorium". Według Siewiery należy udowodnić Federacji Rosyjskiej, że "straci i traci zęby na tej wojnie". "Jeżeli Rosja zrozumie, że ten konflikt może trwać latami, przy niegasnącym wsparciu ze strony Zachodu, to będzie inaczej kalkulowała" - dodał. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj