Latająca broń Rosjan wywołała szok. Silnik kupili na Ali Express

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
3 września 2024, 09:45
[aktualizacja 3 września 2024, 12:13]
dron, rosja
Latająca broń Rosjan wywołała szok. Silnik kupili na Ali Express/Telegram
Rosjanie, przypuszczając kolejną falę dronowych ataków na Ukrainę, użyli przedziwnej broni. W roju lecących dronów znalazła się bowiem konstrukcja, do złudzenia przypominająca irański dron odrzutowy, ale najwyraźniej własnej produkcji. I to takiej oszczędnościowej – z zawiasami od drzwi na skrzydłach i taśmą klejącą. Czy to dzieło majsterkowicza to nowa, tania, a zarazem groźna broń?

Rosjanie nie ustają w codziennych atakach dronami i rakietami na Ukrainę, za wszelką cenę chcąc rzucić na kolana sektor energetyczny tego kraju. Ukraińcy nie pozostają im co prawda dłużni, a każdy tydzień takich walk na odległość pokazuje, iż obydwie strony sięgną po każde rozwiązanie aby tylko dopiec przeciwnikowi.

Dziwna broń Rosjan wleciała na Ukrainę

Dopiero co przebrzmiała fala zachwytu nad nowym ukraińskim dronem-rakietą, który sięgać na odległych rejonów Rosji, a już Ukraina zaczęła się chwalić, iż weszła w posiadanie własnej rakiety balistycznej. Obrońcy cały czas też proszą Zachód, aby zezwolił na atakowanie swą broną celów w głębi Rosji, lecz na razie państwa NATO pozostają w tej kwestii niewzruszone. Tymczasem Rosja nie ma tego problemu i na terytorium Ukrainy sypie się deszcze przeróżnych rosyjskich rakiet i dronów, a także masa sprzętu od zaprzyjaźnionego z Rosją Iranu.

I choć Rosjanie nie skarżą się na braki w tego rodzaju broni, to jednak widać, że chyba i u nich pojawiają się deficyty, bowiem Ukraińcom udaje się zestrzeliwać coraz to dziwniejsze maszyny. Jedną z nich, lecącą w tłumie irańskich Shahedów, obrona przeciwlotnicza „zdjęła” w trakcie nocnego ataku i jakież było zdziwienie ukraińskich żołnierzy, gdy przyszli obejrzeć wrak. Otóż okazało się, że jest to dron odrzutowy, zaprojektowany na planie latającego skrzydła, ale bez części bojowej.

Zaskakiwał też sam sposób wykonania maszynki, w której części sterowne na skrzydłach przymocowane były za pomocą zawiasów do drzwi, a biegnący wzdłuż skrzydła drut zamocowano po prostu zwykłą taśmą klejącą. Sposób wykonania bardziej przypominałby dzieło jakiegoś domowego majsterkowicza, a nie wytwór przemysłu zbrojeniowego „drugiej armii świata”, gdyby nie pewien szczegół.

Zestrzelony rosyjski dron własnej produkcji
Zestrzelony rosyjski dron własnej produkcji

Rosyjski dron z silnikiem z Ali Express

W tej wykonanej domowym sposobem maszynie w oczy rzucał się przede wszystkim odrzutowy silnik, który do tanich już nie należał. Jak sprawdzili eksperci z portalu „Defence Express”, do złudzenia przypomina on model chińskiego silnika  SW400pro, który bez większych kłopotów każdy z nas może kupić na AliExpress. W Polsce silnik taki o mocy 400N (40 kg) kupić można za około 40 tysięcy złotych, co nie należy raczej do taniej zabawy, szczególnie dla początkującego modelarza. Skąd zatem coś takiego wzięło się na Ukrainie i po co leciało w stronę jednego z miast?

W dronie do montażu niektórych części użyto zawiasów od drzwi
W dronie do montażu niektórych części użyto zawiasów od drzwi

Zdaniem Ukraińców, brak głowicy bojowej wskazuje, że mógł to być dron-wabik, mający skupić na sobie ogień artylerii przeciwlotniczej, ale ich uwagę zwraca jeszcze jeden fakt. Konstrukcja ta, oczywiście oprócz domowego sposobu wykonania, do złudzenia przypomina irańskiego drona odrzutowego Shahed-238 z silnikiem odrzutowym. Jego premiera przypada dopiero na grudzień 2023 roku, a kilka miesięcy później pojedyncze egzemplarze zostały użyte w atakach na Ukrainę. Czyżby Rosjanie sami zabrali się za podrabianie irańskiej konstrukcji?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Wojciech Kubik
Dziennikarz Dziennika Gazety Prawnej specjalizujący się w tematyce obronności i bezpieczeństwa.
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraLatająca broń Rosjan wywołała szok. Silnik kupili na Ali Express »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj