Pancerne monstrum wyjedzie w pole. Europa wreszcie stawia na swoim

Leopard 2
Nowy europejski czołg zastąpić ma Leoparda 2./Shutterstock
Europa poszła wreszcie po rozum do głowy i nie zamierza polegać jedynie na amerykańskim uzbrojeniu. Zaczęła wreszcie prace na nowym czołgiem, który dostanie o wiele mocniejsze działo, lepszą wieżę, a jego siła rażenia ma być o 50 proc. większa, niż obecnych Leopardów 2. Nadjeżdża wreszcie, długo wyczekiwany, Leopard 3.

Konsorcjum europejskich firm zaczęło już co prawda wstępne prace projektowe nad czołgiem przyszłości, ale już dziś wiadomo, że pojawić ma się on najwcześniej w 2040 roku. Uznano zatem, że nie można czekać 15 lat na nową maszynę, a trzeba szybko wybudować coś, co stawi czoła potencjalnej rosyjskiej agresji.

Nadjeżdża Leopard 3. Nowy czołg postawić ma się Rosji

I z myśli tych rodzi się nowy Leopard 3, którego wstępny zarys udało się poznać dzięki przeanalizowaniu dokumentów zamówień Bundeswehry. Eksperci wojskowi z niemieckiego wydawnictwa Hartpunkt przejrzeli stosy dokumentów, obejmujących między innymi kontrakty rozwojowe KNDS Deutschland, Rheinmetall i Hensoldt, a z danych tych wyłania się obraz przyszłej maszyny.

Wynika z nich, iż Niemcy wraz z kooperantami poważnie podeszli do tematu i doskonałego Leoparda 2 chcą poddać kompleksowym przeróbkom, a zacznie się oczywiście od działa. Po raz pierwszy od półwiecza Niemcy zamierzają zrezygnować z wykorzystywania armaty kalibru 120 mm i postawić na działo RH-130 L/51. Jest to armata kalibru 130 mm, którą po raz pierwszy zaprezentowano w 2016 roku, a szacuje się, że wystrzeliwane z niej pociski mają mieć energię kinetyczną nawet o 50 proc większą, niż jej poprzedniczka.

Do nowego działa zamówiono też trzy rodzaje amunicji, z których pierwszy (DM11) stanowić będą pociski programowalne, a kolejny (DM23) to już typowa amunicja przeciwpancerna. Ta niszczyć ma cel już sama energią kinetyczną. Z uwagi zaś, że pociski te będą o wiele cięższe, armata Leoparda 3 wyposażona ma być w automat ładowania.

Większe działo i doskonała ochrona

Kolejnym z nowych rozwiązań, które pojawić ma się w nowym Leopardzie, to zastosowanie bezzałogowej wieży, co pozwala na zastosowanie w niej armat kalibru od 120 do nawet 140 mm. Ale na tym nie kończą się pomysły konstruktorów, a wiele mówi się o wprowadzeniu do użytku całkiem ciekawych, nowych systemów.

„Broń ta ma również związek z pracami, jakie będą prowadzone przez KNDS Deutschland, mającymi na celu stworzenie systemu automatycznej korekty strzału przy zmianach temperatury w geometrii lufy” – twierdzą specjaliści z Defense Express.

Leopard 3 ma dostać także nowy silnik, o wiele mocniejszy od obecnego, a także system aktywnej ochrony MUSS, działający na zasadzie niszczenia celów za pomocą wiązki laserowej. Do ochrony pojazdu stosuje on również system zakłócania wrogich pocisków kierowanych oraz odpalania granatów dymnych.

Niemcom i Francuzom najwyraźniej zaczęło się spieszyć, bowiem już zapowiedzieli, że pierwsze testy nowej maszyny powinny zacząć się już w 2026 roku. Do seryjnej produkcji trafić by miała w roku 2030, zaraz po zakończeniu produkcji zamówionej już serii Leopardów 2A8.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Wojciech Kubik
Dziennikarz Dziennika Gazety Prawnej specjalizujący się w tematyce obronności i bezpieczeństwa.
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPancerne monstrum wyjedzie w pole. Europa wreszcie stawia na swoim »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj