"Umawiamy się na najbliższy wtorek 4 czerwca, na godzinę 18.00, tu w Warszawie, na placu Zamkowym. Po to, żeby świętować, no bo to jest 4 czerwca – dzień, w którym Polacy pokonali zło" – podkreślił premier Donald Tusk w nagraniu, opublikowanym w mediach społecznościowych.

"Też 4 czerwca rok temu powtórzyliśmy ten wielki wysiłek. Setki tysięcy ludzi na ulicach Warszawy. I chcę wam dzisiaj z takim przekonaniem powiedzieć: bądźmy razem 4 czerwca, żeby to zło nigdy już do Polski nie wróciło" – powiedział. 4 czerwca ubiegłego roku odbył się zorganizowany przez PO i Donalda Tuska marsz, który był protestem przeciw ówczesnym rządom. Wzięli w nim udział liderzy wszystkich głównych ugrupowań opozycyjnych. Marsz stanowił też formę uczczenia rocznicy pierwszych częściowo wolnych wyborów 4 czerwca 1989 roku. Odbywał się, według deklaracji organizatorów, "przeciw drożyźnie, złodziejstwu i kłamstwu, za wolnymi wyborami".

Wybory z 4 czerwca 1989 r. były rezultatem porozumienia zawartego pomiędzy władzą komunistyczną a przedstawicielami części opozycji i Kościoła podczas obrad Okrągłego Stołu. Frekwencja w pierwszej turze (4 czerwca) była wysoka - ok. 62 proc. Wynik był sukcesem Solidarności - 60 proc. wyborców oddało swój głos na kandydatów wystawionych przez Komitet Obywatelski "Solidarność". Na 161 przewidzianych wtedy dla opozycji mandatów poselskich "S" zdobyła w pierwszej turze 160, a także 92 mandaty na 100 miejsc w Senacie. W drugiej turze Komitet Obywatelski "Solidarność" zdobył ostatni wolny mandat sejmowy; w wyborach do Senatu "S" zdobyła w sumie 99 mandatów na 100.

Reklama