Premier oskarża PiS o prorosyjskość. "Gdyby Polacy nie odsunęli tej ekipy od władzy..."

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
16 lutego 2025, 12:45
Donald Tusk
Donald Tusk/shutterstock
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski rozumie, że jak nie będzie Brukseli, to przyjdzie Moskwa; PiS i Konfederacja nie - ocenił w niedzielę na portalu X premier Donald Tusk.

"Wołodymyr Zełenski stwierdził wczoraj, że +Bruksela może niektórych frustrować, ale jak nie będzie Brukseli, to przyjdzie Moskwa+" - wskazał na portalu X szef polskiego rządu. "Ukraiński prezydent to rozumie, a PiS i Konfederacja nie. Albo, co gorsza (i co bardziej prawdopodobne), rozumieją to bardzo dobrze" - dodał Tusk.

"Wyobraźcie sobie, w jak trudnej sytuacji byłaby dzisiaj Polska"

We wcześniejszym niedzielnym wpisie premier przyznał, że jako turysta lubi Monachium. "Mili ludzie, doskonałe piwo, Pinakoteka" - wymienił. "Jako historyk i polityk jedyne, co mogę dziś powiedzieć, to: MONACHIUM. NIGDY WIĘCEJ" - podkreślił Tusk.

Wyobraźcie sobie, w jak trudnej sytuacji byłaby dzisiaj Polska, gdyby Polacy nie odsunęli tej (coraz wyraźniej) prorosyjskiej i antyeuropejskiej ekipy od władzy; ich zachowanie w ostatnich dniach nie pozostawia już żadnych złudzeń - podkreślił w sobotę Donald Tusk. Był to kolejny wpis premiera na platformie X, w którym szef rządu zarzucił prorosyjskość części krajowych polityków.

Tusk: Nie ma czasu do stracenia

Wcześniej premier apelował w mediach społecznościowych o pilne przygotowanie europejskiego planu działania dotyczącego przyszłości Ukrainy oraz bezpieczeństwa regionu. "Europa pilnie potrzebuje własnego planu działania dotyczącego Ukrainy i naszego bezpieczeństwa, w przeciwnym razie inni globalni gracze będą decydować o naszej przyszłości. Niekoniecznie w zgodzie z naszymi interesami. Ten plan musi być przygotowany już teraz. Nie ma czasu do stracenia" - podkreślił Tusk.

W sobotę, drugiego dnia Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa, prezydent Zełenski mówił m.in., że najbardziej wpływowym członkiem NATO wydaje się przywódca Rosji Władimir Putin, ponieważ "jego kaprysy mogą blokować decyzje NATO". "I to pomimo faktu, że to ukraińska armia powstrzymała Rosję - nie uczynił tego kraj NATO, nie wojska NATO, ale tylko nasz naród i armia" – stwierdził.

W 1938 r. w Monachium zawarto tzw. układ monachijski dotyczący przyłączenia części terytoriów Czechosłowacji do Rzeszy Niemieckiej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj