CEO firmy Bob Iger był do tego stopnia pewny wielkiego zainteresowania obiektem, że wprowadził system rezerwacji dla odwiedzających „Star Wars: Galaxy’s Edge”, które jest częścią Disneylandu. Okazało się, że nie jest to konieczne.

Sprzedaż zabawek postaci z „Gwiezdnych Wojen” wystrzeliła w górę wraz z premierą „The Force Awakens”, czyli pierwszej części nowej trylogii, która wprowadziła do uniwersum nowych głównych bohaterów, ale od tamtego czasu gwałtownie spada. Spinoff głównej trylogii o nazwie „Solo: A Star Wars Story” okazał się wielkim niewypałem. Druga część trylogii – „The Last Jedi” ˗  była co prawda dochodowa, ale osiągnęła znacznie gorsze wyniki finansowe od pierwszej części. W tym kontekście przyszłość kinowych „Star Wars” zależy od powodzenia ostatniej części trylogii („The Rise of Skywalker”), której premiera zaplanowana jest na grudzień.

Disney nie spodziewał się takich problemów. Po zakupie Lucasfilm w 2012 roku za ponad 4 mld dol. firma szybko stworzyła szablon sieci kontynuacji i spinoffów, która miała powtórzyć ogromny sukces uniwersum Marvela (kupionego przez Disneya 3 lata przed Lucasfilm). Model biznesowy Disneya zakłada, że fabuły filmów mają być powiązane z produkcjami telewizyjnymi i parkami rozrywki, co pozwoli fanom zanurzyć się w świecie filmowych rycerzy jedi.

Młodzi fani nie pokochali młodych bohaterów tak bardzo, jak starsze generacje wielbiły ikony oryginalnej trylogii. Sprzedaż zabawek okazała się wobec tego wielką porażką.

Iger tłumaczy finansową klapę ostatnich filmów zmęczeniem widzów serią i zapowiada, że Disney spowolni tempo produkcji kolejnych odsłon. Problem ten nie dotyczy jak widać Marvela, którego kasowe produkcje pojawiają się na kinowych ekranach co kilka miesięcy.

Disney nie rezygnuje jednak ze „Star Wars”. Wraz z premierą “The Rise of Skywalker” startuje nowy wyprodukowany przez firmę rozgrywający się w uniwersum serial
"The Mandalorian”. Reżyser „Last Jedi” Rian Johnson pracuje już nad rozwojem kolejnej trylogii. Disney wydał na Lucasfilm ogromne pieniądze i będzie dalej w niego inwestował, żeby odnieść sukces.

>>> Polecamy: Nastolatek wygrał 3 mln dol. w pierwszych mistrzostwach świata Fortnite