Zdaniem Consumentenbond firma nielegalnie zbiera dane od użytkowników w wieku poniżej 18 lat, w tym daty urodzenia, informacje o orientacji seksualnej i dane biometryczne.

Dane te były następnie przechowywane za granicą i sprzedawane w celach reklamowych. „TikTok skandalicznie wykorzystywał dzieci, wprowadzał je w błąd i naruszał ich prywatność” – twierdzi Sandra Molenaar, dyrektor stowarzyszenia konsumentów, cytowana w komunikacie prasowym.

Reklama

Stowarzyszenie wystąpiło w czerwcu br. do chińskiej firmy z roszczeniem w wysokości 1,5 mld euro. Pozostało ono bez odpowiedzi. „Rozmowy z TikTokiem spełzły na niczym” – czytamy na stronie stowarzyszenia.

W związku z tym, jak informuje Consumentenbond, złożony został w amsterdamskim sądzie oficjalny pozew. Tym razem roszczenie wynosi 2 mld euro.

W czerwcu br. Holenderski Urząd Ochrony Danych Osobowych (AP) nałożył na chińską aplikację grzywnę w wysokości 750 tys. euro. Zdaniem regulatora firma została ukarana grzywną, ponieważ warunki prywatności, które użytkownicy chińskiej aplikacji muszą zaaprobować, zostały napisane wyłącznie w języku angielskim, więc holenderskim dzieciom nie było łatwo je zrozumieć.

TikTok to popularna aplikacja na smartfony, której główna funkcjonalność polega na możliwości wysyłania bardzo krótkich materiałów wideo, w założeniu treścią zbliżonych do teledysków muzycznych.