- Obserwowaliśmy w Exatelu wzmożoną aktywność w zakresie cyberataków właściwie od zeszłego roku. Te ataki nasiliły się bardzo na jesieni 2021 roku. Zarówno nasi klienci, nasi pracownicy, a nawet ja, byliśmy celem kierunkowych ataków i działań hakerów. Traktowaliśmy to jako próbę badania odporności Polski na tego typu ataki, sprawdzano, gdzie mamy słabe punkty. Dziś mamy pewność, że poradziliśmy sobie z tym testowaniem naszej odporności bardzo dobrze - zauważył Nikodem Bończa-Tomaszewski, prezes Exatela w studio Dziennika Gazety Prawnej podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu.

Bończa-Tomaszewski wskazał również na bardzo ważny fakt, związany działaniami w cyberprzestrzeni podczas wojny w Ukrainie. - To nie cyberbezpieczeństwo jest tutaj kluczowe, jeśli chodzi o cyberprzestrzeń w czasie wojny, tylko zdolność do zachowania ciągłości działania. Do tego, żeby infrastruktura telekomunikacyjna działa dalej. Z cyberatakiem sobie wcześniej czy później poradzimy, natomiast jeżeli nie mamy łączności, to nie jesteśmy w stanie w ogóle działać. Zarówno nie możemy prowadzić operacji militarnych, jak również nie funkcjonuje administracja państwowa – zauważył prezes Exatela.

Prezes Exatela ocenił też poziom bezpieczeństwa polskich firm oraz ich odporność na ataki cybernetyczne. Wskazał m.in., że część firm posiadających infrastrukturę krytyczną jak np. firmy energetyczne, telekomunikacyjne, ale i finansowe mają wysoką wiedzę, świadomość, ale i narzędzia do walki z atakami hakerskimi. Wynika to z faktu, że te działania są od lat wpisane w ich podstawowe zadania, w działalność biznesową. Z kolei firmy spoza tego obszaru są świadome zagrożeń, ale nie zawsze mają odpowiedni narzędzia do ochrony. Są też niechętne na wydawanie środków finansowych na takie narzędzia.

Zapraszamy do obejrzenia całej rozmowy.

Reklama