Z ustaleń NRK wynika, że wszystkie maszyny znajdują się w warsztacie naprawczym w Belgii. Problemy z ich stanem technicznym mają być poważne, a proces przywrócenia ich do pełnej sprawności może potrwać znacznie dłużej, niż pierwotnie zakładano. Sytuacja ta komplikuje plany wsparcia ukraińskich sił powietrznych.
Norweskie F-16 nie dla Ukrainy. Myśliwce czekają długotrwałe naprawy
Źródła NRK wskazują, że dwa z myśliwców są naprawiane w Belgii już od ponad roku. Trafiły tam po wcześniejszym wykorzystaniu ich do szkolenia ukraińskich pilotów w Danii. Długotrwały proces serwisowy sugeruje, że stan techniczny samolotów był poważnie nadwyrężony jeszcze przed decyzją o ich przekazaniu Ukrainie.
Pozostałe cztery maszyny również nie były gotowe do użycia. Jak podano, były uszkodzone w stopniu uniemożliwiającym start, dlatego zostały rozebrane na części i wysłane do warsztatu naprawczego firmy Sabena w Belgii. Proces ich odbudowy okazał się jednak bardziej skomplikowany, niż przewidywano.
Brakuje kluczowych części. Myśliwce F-16 nie mogą wrócić do służby
Źródła podają, że w czterech rozebranych myśliwcach F-16 brakuje około stu elementów, co znacząco utrudnia ich ponowne złożenie. Według informatorów skompletowanie brakujących części oraz przywrócenie maszyn do służby zajmie dużo czasu.
W artykule zwrócono uwagę, że norweski rząd wcześniej sugerował, iż inne samoloty F-16 zostały już przekazane Ukrainie. Wypowiedzi przedstawicieli władz mogły tworzyć wrażenie, że proces dostaw przebiega zgodnie z planem, choć rzeczywistość okazała się zupełnie inna.
Szef Sztabu Generalnego Eirik Kristoffersen podkreślał znaczenie przekazanych maszyn, mówiąc, że samoloty F-16, które kraj przekazał Ukrainie, "stanowią obecnie ważny element ukraińskiej obrony powietrznej".
Spóźnione decyzje Zachodu. Eksperci krytykują brak F-16 dla Ukrainy
Wcześniej emerytowany generał porucznik Sił Powietrznych USA David Deptula stwierdził, że polityka USA polegająca na niedostarczaniu Ukrainie myśliwców we wczesnej fazie długotrwałego konfliktu z Rosją była "ogromnym błędem".
Według niego Ukraina potrzebowała narzędzi umożliwiających skuteczne prowadzenie działań ofensywnych. Podkreślił, że amerykańskie myśliwce zapewniają "zdolność do przeprowadzania szybkich i głębokich uderzeń, zakłócających rosyjskie manewry". Dodał również, że "mogliśmy to zrobić w pierwszym roku wojny i już ją zakończyć".
Źródło: NRK, Unian.