Rosjanie się doigrali. Kraj NATO przypilnuje ich na Bałtyku

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
9 kwietnia 2026, 11:00
Rosjanie się doigrali. Kraj NATO przypilnuje ich na Bałtyku
Rosjanie się doigrali. Kraj NATO przypilnuje ich na Bałtyku/Media
Portugalia wzmacnia swoją obecność na wschodniej flance NATO. Kraj wysłał fregatę na Morze Bałtyckie do obserwacji działań okrętów rosyjskiej floty wojennej. Misja prowadzona w dwóch etapach potrwa aż do października tego roku.

Z informacji portugalskiej marynarki wojennej wynika, że fregata będzie uczestniczyć w operacji NATO Brilliant Shield. Sprecyzowało, że na pokładzie jednostki NRP D. Francisco de Almeida znajduje się łącznie 165 portugalskich marynarzy.

Fregata płynie na Bałtyk. Kraj NATO przypilnuje tam Rosjan

Poza monitorowaniem aktywności okrętów floty wojennej Rosji na Morzu Bałtyckim portugalska jednostka ma obserwować tam również przemieszczanie się rosyjskich samolotów wojskowych. Misja Portugalczyków na Bałtyku, prowadzona w dwóch etapach, zakończy się ostatecznie 20 października tego roku.

"Główną misją będzie monitorowanie aktywności morskich zasobów powietrznych Federacji Rosyjskiej, aktywnie przyczyniając się do odstraszania poprzez obecność morską NATO i wzmocnienie zasobów w najważniejszych obszarach morskich Sojuszu Atlantyckiego" - czytamy w tym samym komunikacie prasowym.

W liczącej 36 jednostek flocie wojennej Portugalii przeważają okręty hydrograficzne i żaglowce, m.in. szkoleniowe. Portugalska marynarka wojenna, w której służy ponad 6,7 tys. osób, posiada także pięć fregat oraz dwa okręty podwodne.

Portugalczycy ruszyli na Bałtyk. W tle kolejne groźby Rosji

W ramach misji Baltic Air Police portugalskie siły zbrojne wysłały także kontyngent czterech myśliwców F-16M i 95 osób personelu wojskowego do bazy lotniczej Ämari w Estonii. Głównym celem misji jest przyczynienie się do "bezpieczeństwa i odstraszania potencjalnych zagrożeń" na wschodniej flance NATO. Celem jest pomoc w ochronie infrastruktury Estonii, Łotwy i Litwy, które graniczą z Rosją, a także "ochrona przestrzeni powietrznej" krajów bałtyckich.

Obecność Portugalczyków na Morzu Bałtyckim zbiegła się w czasie z kolejnymi groźbami rosyjskiego MSZ pod adresem krajów bałtyckich. Kreml twierdzi, że pozwalają one wykorzystywać swoją przestrzeń powietrzną do ataków po terytorium Rosji. Rzeczniczka Marija Zacharowa powiedziała, że kraje bałtyckie "otrzymały odpowiednie ostrzeżenie". Pretekstem do pogróżek były incydenty z ubiegłego tygodnia, gdy ukraińskie drony spadły na Litwie, Łotwie, w Estonii i Finlandii.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj