Forsal logo

„Jesteśmy jak Ceneo dla najmu aut. Tylko że my porównujemy nieporównywalne."

Artykuł sponsorowany
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
dzisiaj, 15:04
wynajem aut, wypożyczalnia, online
Jesteśmy jak Ceneo dla najmu aut. Tylko że my porównujemy nieporównywalne/Materiały prasowe
Znasz to uczucie? Rezerwujesz najem auta online, wszystko wydaje się jasne, przyjeżdżasz po odbiór, a przy ladzie okazuje się, że trzeba za coś dopłacić. Za coś, czego wcześniej nigdzie nie było widać. Twórcom BEEP.rent zdarzało się to niemal za każdym razem. Właśnie dlatego kilka lat temu postanowili to naprawić.

Ostatnio osiągnęliśmy mistrzostwo w wycenie najmu aut. Żeby dać wyobrażenie - jesteśmy jak Ceneo, tylko porównujemy wielokrotnie bardziej skomplikowany produkt. Ceneo zestawia konkretny telewizor z takim samym telewizorem w innym sklepie. U nas każda wypożyczalnia ma swój regulamin, cennik i kilkanaście różnych parametrów wpływających na cenę auta, liczonych na kilka różnych sposobów - mówi Kamil Put, prezes BEEP.rent, polskiej porównywarki najmu aut.

Liczymy koszt najmu co do złotówki

Regulaminy najmu potrafią roić się od opcji i opłat. Opłata za wyjazd zagraniczny. Za wiek kierowcy. Za godzinę odbioru. Za podstawienie auta pod wskazany adres. Za wyjazd do jednego kraju taka, a za inny kraj już inna. Do tego dochodzą kaucje, udział własny w szkodzie i kilkanaście innych parametrów. Każda wypożyczalnia liczy je po swojemu, ale eksponuje głównie cenę za dobę najmu, która potem puchnie.

Porównywarki najmu przyzwyczaiły użytkowników do tego, że podczas rezerwacji istnieje możliwość dodania do zamówienia kilku elementów - fotelika dla dziecka, dodatkowego kierowcy, ubezpieczenia, czasem zgody na wyjazd za granicę. I w zasadzie na tym koniec.

Problem w tym, że to nie wszystko. Właśnie z tego faktu wynika zaskoczenie przy odbiorze auta, które zna chyba każdy, kto rezerwował auto - zauważa Kamil Put. Rzadko wynika to z czyjejś złej intencji. Po prostu żaden człowiek nie jest w stanie samodzielnie przeanalizować tylu zawiłości w opłatach za najem. Przez lata uczyliśmy się porządkować tę wiedzę, ale dopiero nowe technologie, w tym AI, dały narzędzia, żeby zrobić to naprawdę skutecznie. Najnowsza wersja serwisu i aplikacji pozwala nam sprowadzić każdą ofertę do wspólnego mianownika i policzyć jej koszt co do złotówki.

Efekt? Zanim klikniesz „rezerwuję", poznajesz pełny koszt wynajmu ze wszystkimi dodatkami i opłatami obowiązkowymi, rozbity na czytelną listę. - dodaje Kamil Put. 

Porównujemy nieporównywalne

Czym innym jest jednak policzyć koszt najmu jednego, konkretnego auta z konkretnej wypożyczalni, a czym innym zestawić kilkadziesiąt ofert z jednego miasta, z różnych firm, z których każda inaczej nalicza opłaty.

Dzięki naszej unikalnej technologii udało nam się uporządkować je wszystkie - dla każdej z 50 wypożyczalni, które u nas znajdziesz, i dla każdego z 46 000 samochodów - podkreśla Kamil Put.

Skomplikowane tylko pod maską 

Brzmi, jakby to wszystko musiało być bardzo skomplikowane - tyle zmiennych, tyle opłat, że samo wyszukiwanie i porównywanie powinno trwać wieki. A jest dokładnie odwrotnie. Cała ta maszyneria pracuje pod spodem, a użytkownik dostaje najem prosty jak nigdy: wyniki pojawiają się w mgnieniu oka. Rezerwacja trwa kilka chwil - wystarczy wypełnić 4 pola i przepisać kod z SMS-a, bez logowania i zakładania konta. BEEP.rent nie zbiera numerów kart, praw jazdy ani adresów. Co więcej - w większości przypadków rezerwacja nie wymaga żadnej płatności z góry (czasem pobierana jest jedynie niewielka zaliczka). Wszystko to w odświeżonej szacie graficznej, której zadanie jest jedno: jak najjaśniej pokazać, ile i za co się płaci - w przeglądarce i w aplikacji na Androida oraz iOS. 

Żeby naprawdę poczuć tę różnicę - najlepiej spróbować. Dlatego następnym razem, gdy będziesz gdziekolwiek rezerwować najem, zanim klikniesz to ostateczne “rezerwuję”, zajrzyj jeszcze na BEEP. rent i porównaj - podsumowuje Kamil Put.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Artykuł sponsorowany
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj