Im więcej ludzi otrzyma szczepionkę, "tym swobodniej będziemy mogli znowu żyć" - podkreśliła szefowa rządu. "Rozmawiajcie ze sobą wszędzie tam, gdzie ludzie się znają i ufają sobie nawzajem, i promujcie szczepienia" - apelowała.

Merkel odrzuciła przymusowe szczepienia w jakiejkolwiek formie. "Nie mamy zamiaru podążać drogą, którą zaproponowała Francja. Powiedzieliśmy, że nie będzie obowiązkowych szczepień" - powiedziała. We Francji ogłoszone obowiązkowe szczepienia dla pracowników służby zdrowia.

Reklama

Członek Niemieckiej Rady Etyki nawoływał niedawno do wprowadzenia obowiązkowych szczepień dla niektórych grup zawodowych, w tym pracowników ochrony zdrowia, nauczycieli szkół i przedszkoli. Stowarzyszenia i związki zawodowe stanowczo się temu sprzeciwiły.

W kontekście wzrastającej liczby zakażeń koronawirusem w Niemczech i innych krajach Merkel ostrzegała przed nowymi SARS-CoV-2. "Zawsze musimy pamiętać, że wszędzie tam, gdzie pojawia się wiele zakażeń, mogą pojawić się nowe mutacje" - powiedziała.

Zaznaczyła, że według ekspertów z RKI, aby poradzić sobie z bardziej agresywnym wariantem Delta, wskaźnik szczepień musiałby wynosić 85 procent wśród osób w wieku od 12 do 59 lat i 90 procent wśród osób powyżej 60. roku życia.

Obecnie ponad 58 procent ludzi w Niemczech jest zaszczepionych przeciwko koronawirusowi. 43 procent jest w pełni zaszczepionych.