W Danii w ciągu ostatniej doby potwierdzono 28 283 infekcji. Natomiast w Szwecji liczba ta liczba wyniosła 17 320, najwięcej od początku pandemii.

Duński minister zdrowia Magnus Heunicke spotkał się w środę z partiami opozycyjnymi, by omówić sytuację epidemiczną. Na razie uzgodniono utrzymanie dotychczasowych środków kontroli. W Danii zamknięte są kina, muzea, a w wielu miejscach trzeba okazywać zaświadczenia o zaszczepieniu przeciw Covid-19. W lokalach gastronomicznych wprowadzono częściową prohibicję.

Reklama

Także w Szwecji rząd poinformował w środę o możliwości rozszerzenia od 12 stycznia wymogu okazywania certyfikatów o zaszczepieniu m.in. na restauracje, centra handlowe czy pociągi dalekobieżne. Ostateczną datę ich wprowadzenia ma ogłosić Urząd Zdrowia Publicznego (FHM). Obecnie w Szwecji paszport koronawirusowy obowiązuje w kinach, teatrach oraz kościołach, jeśli gromadzi się więcej niż 100 osób.

Rekordowe wzrosty liczby zakażeń w Danii i Szwecji nie powodują jednak tak dużego obciążenia służby zdrowia, jak to miało miejsce na przełomie 2020 i 2021 roku.

Szefowa Duńskiej Agencji Kontroli Chorób Zakaźnych (SSI) Tyra Grove Krause oświadczyła w niedzielę, że ryzyko hospitalizacji w przypadku zakażenia wersją Omikron jest o połowę mniejsze niż w przypadku wariantu Delta.

W Szwecji trudna sytuacja w szpitalach wynika z okresu świątecznego i związaną z tym mniejszą liczbą łóżek i personelu.

Duńska SSI prognozuje, że Omikron będzie wywoływał liczne zakażenia w Danii jeszcze przez dwa miesiące. Natomiast szwedzki FHM przewiduje, że liczba infekcji Covid-19 w Szwecji osiągnie szczyt pod koniec stycznia.

Ze Sztokholmu Daniel Zyśk (PAP)