Morawiecki był pytany na wtorkowej konferencji prasowej o to, czy jest w jakikolwiek sposób szantażowany przez antyszczepionkowców w rządzie.

"Nie jestem przez nikogo w rządzie szantażowany, natomiast wiem o tym, że zjawisko sceptycyzmu wobec szczepionek jest społecznie bardzo szerokie w Polsce, szersze niż w Europie Zachodniej, a i tam widzimy ogromne protesty. Dlatego jeszcze dzisiaj odbędzie się dyskusja z częścią naszego środowiska, szerzej rozumianego. To będzie polityczna dyskusja, ale także medyczno-społeczna" - powiedział Morawiecki.

Reklama

Dopytywany o to, "co jest na stole" i co będzie dyskutowane podczas tego spotkania, odpowiedział, że "na stole nie ma propozycji obowiązkowych szczepień".

"Jest na stole propozycja ustawy, która w szerszy sposób pozwala stosować certyfikaty covidowe, czyli tzw. paszporty covidowe. To jest na stole i to będziemy jeszcze dzisiaj dyskutować przed rozpoczęciem Sejmu. Mam nadzieję na przekonanie argumentami również tych oponentów wewnątrz naszego obozu. Musimy mieć konsensus w tym zakresie i ta rzecz nie ulega wątpliwości" - podkreślił premier.

Morawiecki powiedział też, że jest bardzo wdzięczny wszystkim profesorom z Rady Medycznej "za bardzo wiele rad". "Przez ostatni ponad rok usłyszałem bardzo wiele rad, wiele z nich zostało zastosowanych, zwłaszcza te wszystkie, które mogą być zastosowane ze względu na dynamikę polityczną, na dynamikę procesu politycznego" - powiedział.

"Jeśli gdzieś w Sejmie jest klincz, to ja się nie dziwię, że jest głośny sprzeciw ze strony Rady Medycznej i ja się dołączam do tego sprzeciwu. (...) Też uważam, że powinna być ustawa, która w bardziej rygorystyczny sposób będzie pozwalała na egzekwowanie certyfikatów covidowych - do tego potrzebujemy większości w parlamencie. Będziemy o taką większość zabiegać, jestem przekonany że szanse na to jeszcze są" - ocenił.

We wtorek o godz. 19 ma odbyć się posiedzenie sejmowej Komisji Zdrowia, która zajmie się projektem ustawy o weryfikacji statusu zdrowotnego pracowników w kontekście COVID-19.

Poselski projekt ustawy o szczególnych rozwiązaniach zapewniających możliwość prowadzenia działalności gospodarczej w czasie epidemii COVID-19 złożyła w Sejmie grupa posłów PiS.

Jak uzasadniono w projekcie, zapisy mają "umożliwić pracodawcy sprawowanie rzeczywistej kontroli nad ryzykiem wystąpienia infekcji wirusa SARS-CoV-2, powodującego chorobę COVID-19 w zakładzie pracy".

Znalazły się tam zapisy, że pracodawca będzie mógł żądać od pracownika okazania informacji o szczepieniu przeciw COVID-19 lub o negatywnym wyniku testu albo też informacji o przebytej infekcji.