Co trzeci mężczyzna z pokolenia Z szuka porad o zdrowiu w Internecie. Oto jak rozpoznać dezinformację medyczną

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
26 października 2024, 09:39
chora, zdrowie, informacje medyczne, internet
Co trzeci mężczyzna z pokolenia Z szuka porad o zdrowiu w Internecie. Oto jak rozpoznać dezinformację medyczną/ShutterStock
Mając dostęp do niekończącego się strumienia informacji online, niektórzy mężczyźni z pokolenia Z polegają na mediach społecznościowych w kwestii porad zdrowotnych. Ale jak rozpoznać dezinformację medyczną w Internecie? Oto kilka podstawowych wskazówek

Według niedawnego badania przeprowadzonego przez Cleveland Clinic, w którym wzięło udział 1000 mężczyzn z USA w wieku 18 lat i starszych, co trzeci mężczyzna z pokolenia Z w Stanach Zjednoczonych poszukuje informacji dotyczących zdrowia w mediach społecznościowych.

Pokolenie Z najbardziej podatne na media społecznościowe

Zgodnie z badaniem Cleveland Clinic wszystkie pokolenia zgadzają się, że głównym źródłem informacji i porad zdrowotnych powinni być dostawcy usług opieki zdrowotnej. Jednak część osób (wcale nie mała) szuka porad medycznych z innych źródeł niż służba zdrowie. Takie zachowania różną się w zależności od wieku. Jak wynika z badania Cleveland Clinic najbardziej skłonni do czerpania informacji na temat zdrowia z Internetu są mężczyźni z pokolenia Z.

Według ekspertów, którzy rozmawiali z CNBC Make It, sprawdzanie faktów dotyczących porad zdrowotnych w Internecie jest niezmiernie ważne.

Oto kilka wskazówek, jak rozpoznać post w Internecie udostępniający dezinformację medyczną

  • Pierwsze co powinno nas zastanowić to zbyt piękne perspektywy wyleczenia. Jeżeli coś brzmi zbyt pięknie, żeby było prawdziwe, to powinniśmy być bardzo ostrożni. „Powinnaś kwestionować prawdziwość wszelkich informacji zdrowotnych, które zawierają słowa takie jak: wyleczenie, 100 proc. skuteczności, czy gwarancja - uważa Seema Yasmin autorka przewodnika po edukacji medialnej „What The Fact?!: Finding the Truth in All the Noise”.
  • Gra na twoich emocjach to kolejny chwyt z którego korzystają oszuści. Posty z informacjami zdrowotnymi, które wywołują reakcje emocjonalne, mogą być zaprojektowane w taki sposób, „abyśmy uwierzyli w kłamstwa” i dzielili się nimi z innymi, zauważyła Yasmin cytowana przez CNBC Make It.
  • Kolejna wskazówka dotyczy sytuacji, gdy w mediach społecznościowych napotkasz post promujący alternatywne lekarstwo na jakąś chorobę o którym nigdy wcześniej nie słyszałeś, i które nie jest poparte naukowo. W takim przypadku Deen Freelon, profesora w Annenberg School for Communication na University of Pennsylvania zaleca szczególna ostrożność. „Powinieneś być sceptyczny co do jego wiarygodności. Należy koniecznie sprawdzić dwukrotnie, czy jest on udostępniany przez renomowaną organizację ochrony zdrowia” powiedział Freelon CNBC Make It.  
  • Naszą czujność powinna wzbudzić informacja, która wydaje się wymyślone, a nawet śmieszne. 
  • Yasmin i Freelon sugerują, aby zawsze identyfikować źródło informacji o zdrowiu, na które natkniesz się w Internecie. 

 

 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: CNBC
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj