Sprzedaż kredytów mieszkaniowych w 2021 roku przekroczy 60 mld zł

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
24 lutego 2021, 12:22
dom podatki mieszkanie
<p>dom podatki mieszkanie</p>/Shutterstock
Bieżący rok będzie porównywalny z 2020 pod względem wartości nowo udzielonych kredytów hipotecznych - przekroczy ona poziom 60 mld zł, poinformował przewodniczący Komitetu ds. Finansowania Nieruchomości Mieszkaniowych Związku Banków Polskich (ZBP) Jacek Furga. Wartość umów kredytów hipotecznych zawartych w 2020 roku wyniosła 60,67 mld zł i była niższa o 3,13% w skali roku. 

"Wyniki końcówki roku 2020 i wskazania indeksów prognostycznych, jak i pierwsze informacje Biura Informacji Kredytowej o liczbie wniosków w styczniu 2021 roku raczej wskazują, że wynik 2021 będzie próbą powtórzenia wyniku roku 2020, a być może - jak niektórzy szacują - może to być nawet więcej, o ile nie zrealizują się pewne zagrożenia" - powiedział Furga podczas konferencji online.

Zaznaczył, że trend wzrostowy w sprzedaży kredytów trwał od listopada 2019 roku - wówczas sprzedaż wyniosła 4,9 mld zł i poprawiał się systematycznie aż do marca 2020 r. - do poziomu 6 mld zł udzielonych kredytów. Spadek liczony od marca do czerwca br., czyli najniższego poziomu akcji kredytowej wyniósł 46%, potem te poziomy zostały odbudowane. 

"Widzimy stabilizację [sprzedaży kredytów hipotecznych] na poziomach 5,2-5,5 mld zł w okresie listopad -grudzień ub. roku i myślę, że to pomnożone przez 12 miesięcy daje nam pewność, że wyniki akcji kredytowej w roku 2021 również będą przekraczały poziom 60 mld zł" - dodał prezes. 

Łączna suma nowo udzielonych kredytów hipotecznych wyniosła 60,7 mld zł na koniec 2020 roku, tj. o 1,5 mld zł mniej niż w roku 2019 - jak do tej pory rekordowym. Średnia wartość kredytu hipotecznego w 2020 przekroczyła 300 tys. zł. wobec 177 tys. zł w 2007 r.

Furga podkreślił, że ostateczna wartość kredytów udzielonych w tym roku będzie zależała w głównej mierze od tego, jak zostaną rozstrzygnięte w sektorze kwestie związane z kredytami w CHF. 

"Jeżeli nie będziemy jako sektor mocno przyciśnięci do ziemi, to będziemy służyli naszym klientom kolejną ofertą w kredytowaniu hipotecznym mieszkań. Jeśli pojawią się większe problemy, to zdolność sektora do kreowania nowych kredytów będzie mocno ograniczona" - zaznaczył. 

Jak podkreślił, na dziś prognozy na rok 2021 są dobre - zarówno dla banków kredytujących, dla deweloperów, jak i dla nabywców mieszkań. 

W ocenie prezesa, rok 2020 mimo pandemicznego otoczenia, można uznać za dobry, a nawet bardzo dobry zarówno dla budownictwa mieszkaniowego, jak i dla kredytowania hipotecznego. 

"Padło kilka rekordów - zarówno liczba mieszkań oddanych do użytkowania, rekordowa, niespotykana od lat 70-ych z epoki Gierka. Cena transakcyjna w Warszawie przekroczyła 10 tys. zł, średnia wartość kredytu na nieruchomość przekroczyła 300 tys. zł. To, co się udało osiągnąć, było zaskoczeniem również dla nas, bo nawet przed pandemią nie prognozowaliśmy, że wynik kredytów hipotecznych w roku 2020 będzie aż tak wysoki. Liczyliśmy, że będziemy dobijali do poziomu 200 tys. kredytów i wynik nas zaskoczył" - powiedział Furga.

W 2020 r. banki udzieliły łącznie 204 170 nowych kredytów mieszkaniowych, co oznacza spadek o 20 903 kredyty (-9,29%) wobec poprzedniego roku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: ISBnews
Tematy: kredyt
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj