Kolejny problem dla frankowiczów. Część osób musi oddać ulgę mieszkaniową z odsetkami za kilka lat wstecz

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
20 stycznia 2025, 08:08
frank szwajcarski
Kolejny problem dla frankowiczów. Niektórzy muszą oddawać ulgę mieszkaniową z odsetkami za kilka lat wstecz/Shutterstock
Unieważnienie umowy kredytu walutowego przez sąd powszechny oznacza, że nigdy nie została ona zawarta. W efekcie frankowicz nie może skorzystać z ulgi mieszkaniowej - pisze w poniedziałek "Dziennik Gazeta Prawna".

Ulga mieszkaniowa a unieważnienie kredytu walutowego

Gazeta informuje, że "frankowicz, który skorzystał z ulgi mieszkaniowej, spłacając swój kredyt, a następnie wygrał przed sądem powszechnym sprawę o unieważnienie umowy z bankiem, musi dopłacić PIT wraz z odsetkami nawet za kilka lat". "DGP" wyjaśnia, że "takie są skutki wykładni prezentowanej przez dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej w interpretacjach indywidualnych".

Frankowicze mogą wejść w spór ze skarbówką

"Fiskus tłumaczy, że unieważnioną umowę należy traktować tak, jakby nigdy nie została zawarta. Spłata kredytu, którego nie było, nie może zaś być uważana za +własny cel mieszkaniowy+ i nie pozwala uniknąć PIT. Eksperci nie zgadzają się z tym podejściem i przekonują, że frankowicze nie są bez szans, jeśli wejdą w spór sądowy ze skarbówką" - czytamy w artykule.

"Przyjęcie, że świadczenie podatnika, czyli spłata kredytu mieszkaniowego, jest niebyłe, prowadzi do konieczności korekty deklaracji PIT-39 za nieprzedawnione okresy rozliczeniowe. Frankowicz musiałby więc zapłacić zaległość podatkową wraz z odsetkami za kilka lat" – powiedziała "DGP" Agnieszka Fijałkowska-Wocial, doradca podatkowy w LTCA.

Kto może czuć się bezpiecznie?

Natomiast Agnieszka Telakowska-Harasiewicz, doradca podatkowy i starszy menedżer w Zespole Podatków Osobistych i Doradztwa dla Pracodawców MDDP w rozmowie z gazetą podkreśla, że bezpiecznie mogą się w związku z tym czuć wyłącznie kredytobiorcy, którzy sprzedali nieruchomość do końca 2018 r. Jak wyjaśniono, w tym przypadku bowiem minął już okres przedawnienia zobowiązania podatkowego.

Co mają zrobić pozostali?

Pozostałym osobom gazeta zwraca uwagę na dwa rozwiązania. "Wraz z podjęciem decyzji o złożeniu pozwu o unieważnienie kredytu frankowego należałoby wydać pieniądze ze sprzedaży innej nieruchomości na inny cel mieszkaniowy niż spłata unieważnianego kredytu. Jeśli jednak jest już na to za późno, to jedynym dostępnym rozwiązaniem pozostaje walka z fiskusem przed sądem administracyjnym" - czytamy.

"Jeśli więc podatnik wziął kredyt frankowy na cele mieszkaniowe, nabył inną nieruchomość, którą potem sprzedał, a za uzyskane w ten sposób pieniądze spłacił zaciągnięty w przeszłości kredyt, to co do zasady powinien uniknąć PIT" – oceniono w artykule.(PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj