Temat niezamieszkanych domów i lokali (zwanych potocznie pustostanami) wzbudza największe emocje w przypadku dużych miast takich jak np. Warszawa lub Kraków. To pewien paradoks, ponieważ właśnie w dużych ośrodkach miejskich przeprowadzenie ostatniego spisu powszechnego według stanu z 31 marca 2021 r. mogło najbardziej wpłynąć na wyniki dotyczące pustostanów. Chodzi między innymi o pandemiczne wyprowadzki najemców, głównie studentów i pracowników zdalnychz dużych miast. W przypadku danych ze wsi, wyniki dotyczące pustostanów wydają się bardziej wiarygodne. Co więcej, są one niepokojące. Wszystko wskazuje na to, że problem wiejskich pustostanów będzie narastał.

Liczba niezamieszkanych domów na wsi znów wzrosła

Przypomnijmy, że GUS podczas ostatniego spisu powszechnego na terenach wiejskich odnotował obecność 568 400 niezamieszkanych mieszkań. Mieszkania to w terminologii Głównego Urzędu Statystycznego lokale i domy. Oczywiście, na terenach wiejskich dominują budynki jednorodzinne. Dziesięć lat przed ostatnim spisem powszechnym, czyli w 2011 roku analogiczne badanie dotyczące wsi wykazało 456 700 niezamieszkanych mieszkań. Mówimy zatem o wzroście wynoszącym 24%. Co ciekawe, dziesięcioletni wzrost liczby niezamieszkanych budynków na wsi był mniejszy, gdyż wynosił 14% (zmiana z 383 100 do 437 500). To pozwala sądzić, że część przyrostu dotyczącego pustych mieszkań mogła być związana z rozbudową bazy turystycznej na terenach wiejskich.

Reklama

Sytuacja z południowego Podlasia mocno niepokoi

Wpływ aspektów turystycznych wydaje się mniejszy w przypadku gmin typowo wiejskich zaprezentowanych na poniższej mapie. Na obszarach wiejskich w gminach miejsko-wiejskich częściej znajdziemy bowiem lokalizacje turystyczne cechujące się odsetkiem niezamieszkanych lokali i domów na poziomie większym niż 20% w marcu 2021 r. (przykłady gmin: Dziwnów, Jastarnia, Mielno, Władysławowo). W przypadku gmin wiejskich, średni odsetek niezamieszkanych lokali i domów wynosił w marcu 2021 r. około 12%. Gminy wiejskie z najwyższym ówczesnym wynikiem to:

  • Joniec - 45,1%
  • Pokrzywnica - 39,1%
  • Ustronie Morskie - 35,9%
  • Sztutowo - 35,7%
  • Dubicze Cerkiewne - 32,1%
  • Koszarawa - 31,6%
  • Narewka - 31,5%
  • Orla - 31,2%
  • Krokowa - 30,1%
  • Bielsk Podlaski - 29,1%

Na przeciwnym biegunie można znaleźć następujące gminy z niskimi wynikami:

  • Bestwina - 3,4%niezamieszkanych lokali i domów w marcu 2021 r.
  • Czerwonak - 3,6%
  • Pawłowice - 3,8%
  • Kozy - 4,3%
  • Chłopice - 4,6%
  • Marklowice - 4,6%
  • Gierałtowice - 4,7%
  • Bojszowy - 4,8%
  • Bełżec - 4,9%
  • Suszec - 5,0%

Poniższa mapa potwierdza, że gminy wiejskie z wysokim udziałem niezamieszkanych domów mogą być zlokalizowane nawet stosunkowo blisko Warszawy. Największe obawy wzbudza jednak sytuacja dotycząca południowej części województwa podlaskiego. W przypadku takich szybko wyludniających się gmin jak np. Dubicze Cerkiewne lub Orla, nie ma wątpliwości, że problemy demograficzne są ważnym czynnikiem wpływającym na liczbę niezamieszkanych domów.

ikona lupy />
Udział niezamieszkanych domów i lokali w wiejskich gminach / Rynekpierwotny.pl

Duża część pustostanów to stare domy w złym stanie

Eksperci portalu RynekPierwotny.pl zwracają uwagę na fakt, że spora część niezamieszkanych domów na terenach wiejskich może znajdować się w złym stanie technicznym. Takie przypuszczenie wynika z faktu, że w Polsce rzadko nakazuje i wykonuje się rozbiórki uzasadnione złym stanem technicznym budynków (zobacz: art. 67 prawa budowlanego). Dane GUNB wskazują, że w latach 2012 - 2022 corocznie nakazywano rozbiórkę mniej niż 500 zrujnowanych budynków mieszkalnych w skali całego kraju.

Liczba wykonywanych rozbiórek bloków i domów na podstawie art. 67 prawa budowlanego nigdy nie przekroczyła dwustu rocznie w analizowanym okresie. Natomiast sami właściciele (często będący spadkobiercami) bywają niechętni do dobrowolnej rozbiórki ze względu na coraz wyższe koszty prac, konflikty między współwłaścicielami oraz niską atrakcyjność rynkową wielu działek zajętych przez starsze domy.

EPBD: kwestia pustostanów musi być doprecyzowana

Problem wiejskich pustostanów, który będzie narastał, na pewno powinien zostać uwzględniony w kontekście nowelizacji dyrektywy budynkowej (EPBD). Przypomnijmy, że Polska ma około dwa lata na wprowadzenie do swojego porządku prawnego przepisów niedawno zaakceptowanych w Brukseli. Dyrektywa EPBD po ostatniej nowelizacji sugeruje, że remonty związane z unijnym celem klimatycznym (bezemisyjność w 2050 r.) mogą nie obejmować „budynków mieszkalnych użytkowanych lub przeznaczonych do użytkowania przez mniej niż cztery miesiące w roku albo (alternatywnie) w ograniczonym czasie w trakcie roku przy spodziewanym zużyciu energii poniżej 25% prognozowanego rocznego zużycia”. To ewentualne wyłączenie pustostanów musi być jednak uwzględnione przez krajowe przepisy.