W ciągu ostatniej dekady udział tzw. prekaryjnych stosunków pracy jako procent całkowitego zatrudnienia pozostawał względnie stabilny i wahał się od najniższego poziomu 2,3 proc. w 2009 r. do 2,5 proc. w latach 2015–2017. Jednak w nadchodzących latach obraz ten może ulec zmianie z powodu kryzysu, który wstrząsnął gospodarką UE. Pandemia koronawirusa zmusiła wiele firm do skrócenia godzin pracy pracowników, czasowego zaprzestania działalności lub trwałego zamknięcia firmy.

Najwyższy udział prekaryjnych umów mieli pracownicy sektora rolnego, leśnego i rybołówstwa - 7,5 proc. w 2019 r. Na kolejnych miejscach znalazły się branże: handel hurtowy i detaliczny, transport, hotelarstwo i usługi gastronomiczne (2,8 proc.) oraz sektor działalności usługowej (2,4 proc.). 

W latach 2014–2019 większość rodzajów działalności gospodarczej - w różnym stopniu - wykazywała sezonowe wahania pod względem zatrudnienia.  Najczęściej najgorszy był trzeci kwartał, w którym zazwyczaj notowano największą liczbę pracowników z niepewnym zatrudnieniem.

Spośród wszystkich rodzajów działalności gospodarczej w UE, największe wahania liczby pracowników wykonujących prekaryjną pracę występują w handlu hurtowym i detalicznym, transporcie, hotelarstwie i usługach gastronomicznych. W tych sektorach liczba niepewnych miejsc pracy w trzecim kwartale w porównaniu z drugim kwartałem rośnie średnio o 30 proc.

>>> Czytaj też: Jak organizować pracę w czasie epidemii? Bezpieczne odmrażanie firm budzi wiele wątpliwości

Krajem, który już od 2012 roku notuje jeden z najwyższych wskaźników niepewnego zatrudnienia w UE jest Chorwacja. Jednak od szczytu w 2016 r., gdy odsetek prekaryjnych miejsc pracy wynosił 8 proc., wskaźnik ten stopniowo spada. W 2019 roku osiągnął 5,8 proc.

Stosunkowo wysoki udział niepewnych umów w zatrudnieniu ogółem w 2019 r. występował także we Francji (5 proc.), Hiszpanii (3,8 proc.), Belgii (3,6 proc.) i we Włoszech (3,4 proc.). Po drugiej stronie rankingu znaleźli się pracownicy w Czechach i Rumunii. W tych krajach udział niepewnego zatrudnienia był na poziomie 0,2 proc.

W Polsce w ostatniej dekadzie najwyższa niepewność zatrudnienia obserwowana była w 2014 r., gdy pracownicy z umowami nie dłuższymi niż 3 miesiące stanowili 4,7 proc. zatrudnionych. W kolejnych latach sytuacja systematycznie się poprawiała, osiągając w 2019 r. poziom 3,1 proc., co plasuje nas na 7. pozycji wśród państw Unii Europejskiej (pomiędzy Finlandią i Szwecją). Jednak w porównaniu do średniej UE nie wypadamy najlepiej, bo odsetek prekaryjnych miejsc pracy w Polsce był wyższy o 0,8 pkt proc. od średniej Wspólnoty.

Podobnie jak w całej UE, najwyższy odsetek umów krótkoterminowych (8,5 proc.) występował w polskim rolnictwie, leśnictwie i rybołówstwie. Drugim sektorem z największym udziałem niepewnych miejsc pracy była działalność usługowa (6,2 proc.). Stosunkowo wysoki odsetek niepewnego zatrudnienia był także w kategorii, którą Eurostat szeroko zdefiniował jako „informacja i komunikacja; działalność finansowa i ubezpieczeniowa; działalność związana z nieruchomościami; działalność profesjonalna, naukowa i techniczna; działalność administracyjna i pomocnicza”. W tych branżach wskaźnik niepewności zatrudnienia wynosił 4,9 proc. Na kolejnych pozycjach znalazły się: sprzedaż hurtowa i detaliczna, transport, hotelarstwo i gastronomia (3,9 proc.) oraz produkcja przemysłowa i budownictwo (2,8 proc.).

W 2019 r. najpewniejsze zatrudnienie było w sektorze publicznym, w skład którego wchodzą administracja publiczna, obrona, edukacja, zdrowie i działalność społeczna; sztuka, rozrywka i rekreacja. Prekaryjne miejsca pracy stanowiły tu zaledwie 1,4 proc. wszystkich umów.

>>> Czytaj też: Bezrobocie w Polsce nie przekroczy 10 proc. Bank Pekao rewiduje prognozy