Jak oceniają autorzy raportu, głównymi powodami narastających problemów z deficytami kompetencyjnymi będą rozwój technologii i automatyzacja procesów. Tworzą się nowe stanowiska pracy, dotychczasowe ulęgają przedefiniowaniu, dodatkowo pesymistyczne scenariusze demograficzne prognozują znaczący spadek liczby osób w wieku produkcyjnym w kolejnych latach - czytamy raporcie. Tymczasem - jak wskazuje Polskie Forum HR - zapotrzebowanie na kandydatów do pracy rośnie, liczba ofert pracy publikowanych w październiku była o 35 proc. wyższa niż w 2020 r. i o 6 proc. wyższa niż przed pandemią.

W raporcie ocenia się, że z jednej strony pracodawcy są świadomi problemów z pozyskaniem pracowników do pracy, czego dowodem jest brak znaczących zwolnień w okresie pandemii, z drugiej jednak nie podejmują działań, które zabezpieczą im dostęp do odpowiednich kompetencji w przyszłości. Jedynie 21 proc. małych i średnich firm oraz 29 proc. dużych spośród biorących udziału w badaniu przedsiębiorstw zdiagnozowało, jakich kompetencji będzie potrzebować w ciągu kolejnych 2 lat.

Reklama

Z badań na potrzeby raportu wynika, że 30 proc. ankietowanych dużych firm poszukiwać będzie kompetencji w obszarze IT oraz umiejętności obsługi maszyn, 25 proc. - technicznych i inżynieryjnych, a 22 proc. - finansowych. Firmy średnie oraz małe poszukiwać będą głównie kompetencji sprzedażowych i marketingowych oraz IT/digital. Co ciekawe - jak zauważa się w raporcie - mimo nowych wyzwań w zakresie zarządzania, które przyniosła pandemia, umiejętności managerskie są na końcu listy kompetencji najczęściej poszukiwanych w przyszłości, wskazało je jedynie 10 proc. respondentów.

W ciągu ostatniego roku co trzecia badana firma odczuła braki kompetencyjne w swoich organizacjach. Były one szczególnie dotkliwe w sektorze, klasyfikowanym jako "przemysł inny", gdzie dotknęły 47 proc. pracodawców oraz w motoryzacyjnym – 41 proc. Największe wyzwania z pozyskaniem odpowiednich kompetencji mieli pracodawcy z centralnego regionu Polski, problemy w tym zakresie sygnalizowała połowa z nich.

W badanym okresie pracodawcom najtrudniej pozyskać było kompetencje sprzedażowe i marketingowe - co wskazało 22 proc. respondentów, techniczne i inżynieryjne - 18 proc. wskazań oraz IT/Digital - 17 proc. Ponadto 38 proc. badanych pracodawców z sektora przemysłu innego miało trudności z pozyskaniem kompetencji technicznych i inżynieryjnych, a 25 proc. - z umiejętnościami obsługi maszyn. W sektorze przemysłu motoryzacyjnego było to odpowiednio 34 i 26 proc.

Zdaniem uczestników badania „Trendy w zatrudnieniu 2021”, w ciągu najbliższych 2 lat konieczność zmiany kompetencji dotyczyć będzie 11 proc. osób zatrudnionych na stanowiskach produkcyjnych i 19 proc. na stanowiskach nieprodukcyjnych. 31 proc. pracowników produkcyjnych sektora spożywczego oraz 28 proc. przemysłu innego będzie wymagało zmiany kompetencji w ciągu najbliższych dwóch lat. Na stanowiskach nieprodukcyjnych zmiany te dotyczyć mają 37 proc. pracowników w sektorze usług finansowych, 33 proc. w transporcie i logistyce oraz 30 proc. zatrudnionych w usługach dla biznesu.

64 proc. uczestników badania wskazało na szkolenia jako główny sposób uzupełniania braków kompetencyjnych w swoich firmach. 24 proc. przedsiębiorstw firm będzie szukało rozwiązań w zakresie outsourcingu procesów i usług. 9 proc. firm, głównie transport i logistyka, przemysł spożywczy i motoryzacja, planuje skorzystać z pracy tymczasowej.

"Brak systemowych rozwiązań, które ułatwiają współpracę sektora prywatnego ze szkołami branżowymi czy też szkolnictwem wyższym jest ogromną przeszkodą w kreowaniu zrównoważonego rynku pracy. Potrzebne nam są nowoczesne programy nauczania dostosowane do postępujących zmian technologicznych oraz praktyczne podejście do przekazywanej wiedzy. Konieczne jest też większe zaangażowanie się pracodawców w kształtowanie tego jak wygląda system edukacyjny w Polsce" – uważa Wojciech Ratajczyk, członek Zarządu Polskiego Forum HR. (PAP)