Niemieckie media opisują przypadek obywatela Gwinei, który został zatrudniony w Niemczech. Ismael Fernandes dostał pracę w jednej z firm w Lindlar, która – poza nim – przyjęła jeszcze dziewięciu innych uchodźców.

Fernandes od razu dostał umowę o pracę, był to jedyny sposób na ochronę przed deportacją. Zakład, w którym pracuje, opracowuje m.in. systemy chłodzenia dla przemysłu, obecnie poszukuje mechatroników, techników obsługi klienta oraz monterów – podaje „Tagesschau”.By ułatwić naukę języka pracownikom z innych państw, firma zatrudniła nauczyciela, który pomaga im przyswoić m.in. specjalistyczne słownictwo.

Reklama

Ratunek dla ochrony zdrowia?

„Stała i zrównoważona imigracja może mieć duży wpływ na pozyskiwanie wykwalifikowanych pracowników” – uważa Dirk Werner z Niemieckiego Instytutu Ekonomicznego (IW). Z danych, przedstawionych przez niemieckie media, wynika, że pracownicy spoza UE wypełniają spore luki m.in. na stanowiskach związanych z ochroną zdrowia.

Ilu pracowników spoza UE pracowało w sektorze ochrony zdrowia w Niemczech w 2020 r.?
  • opieka geriatryczna - ponad 12 000;
  • służba zdrowia i pielęgniarstwo - ponad 26 000;
  • asystenci medyczni - ponad 9 000;
  • fizjoterapeuci - około 1400;

W Niemczech przy rekrutacji obywateli spoza UE pojawia się istotny problem – długi czas oczekiwania na wizy – informuje serwis „Tagesschau".

Birgit Naujoks, dyrektor zarządzająca Rady ds. Uchodźców Nadrenii Północnej-Westfalii krytykuje system ws. zatrudniania imigrantów. Jak zaznacza, procedury uznania ws. kwalifikacji i umiejętności „są czasochłonne i kosztowne”. Ponadto pomimo przyspieszonej procedury – według Naujoks – wydanie wizy również trwa bardzo długo.

Ekspert: Czas na działania firm i polityków

Od 400 000 do 500 000 osób (co roku) musiałoby przybyć do Niemiec, by „zrekompensować zmiany demograficzne” – prognozuje Instytut Badań nad Zatrudnieniem.

Zdaniem Dirka Wernera czas, by „firmy i politycy zaczęli działać”. Na jakich państwach powinna koncentrować się niemiecka polityka migracyjna? Według specjalisty to: Albania, Bośnia i Hercegowina, Kosowo oraz – jak dodaje ekspert – „kraje Trzeciego świata, gdzie jest wysoki współczynnik urodzeń i wielu młodych ludzi”.

Obecnie Niemcy prowadzą rozmowy ws. rekrutacji m.in. z krajami w Ameryce Łacińskiej, Afryce Północnej oraz Azji Południowo-Wschodniej. Ekspert podkreśla, iż państwa z tych regionów dają ogromną możliwość w dostępie do wykwalifikowanych pracowników. Pojawia się jednak pytanie: czy obywatele tych państw wybiorą Niemcy? Nie tylko RFN ma problemy kadrowe w Europie.

W jakich zawodach jest największy niedobór pracowników w Niemczech*? *(według IW)
  • elektryk budowlany;
  • technik inżynierii sanitarnej;
  • monter instalacji grzewczych i klimatyzacji;
  • technik pojazdów samochodowych;