Pracownik przez ponad 28 lat nie otrzymywał pieniędzy za nadgodziny. Zaskakujący finał sprawy

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
30 stycznia 2024, 16:37
mężczyzna, cień
Pracownikowi postanowił upomnieć się po latach o wynagrodzenie za nadgodziny/shutterstock
Przez ponad 28 lat nie otrzymywał wynagrodzenia za nadgodziny. Po rozwiązaniu umowy (z powodu długotrwałej choroby) upomniał się o zaległe pieniądze. Historię mężczyzny opisały austriackie media; znany jest już finał sprawy.

Po zwolnieniu chciał, żeby firma zapłaciła za nadgodziny 

Piekarz (z Vorarlbergu w Austrii) przez ponad 28 lat nie otrzymywał pieniędzy za nadgodziny. Pracodawca nie wypłacał również dodatków za pracę w niedziele i noce – podaje serwis "Kurier", powołując się na informacje od Izby Pracy (AK) w Austrii (reprezentującej interesy pracowników i konsumentów).  

Jak przekazała organizacja, mężczyzna ponad 28 lat pracował przez sześć nocy w tygodniu (również w niedziele). Ponadto wykonywał swoje obowiązki podczas nadgodzin. 

Po długotrwałej chorobie pracownik piekarni został zwolniony. Wówczas postanowił ubiegać się o zaległe pieniądze. Jego roszczenia ws. płatności wzięła pod lupę Izba Pracy (AK).

"To, że pracodawca zatrzymuje tak dużą kwotę, która niewątpliwie należy się pracownikowi, jest oburzające" –  podkreśla prezes AK Bernhard Heinzle. "Cieszę się, że udało nam się pomóc temu człowiekowi […]" – dodaje. 

Dostał pieniądze, ale… tylko za trzy ostatnie lata 

Między pracownikiem a firmą doszło do ugody – w jej wyniku mężczyzna otrzymał wynagrodzenie w wysokości 27 000 euro. Jak zaznacza serwis "Kurier", wspomniana kwota dotyczy wyłącznie ostatnich trzech lat. Dlaczego? Pozostałe ewentualne roszczenia uległy przedawnieniu.

Ponadto okazało się, że piekarz nie otrzymał żadnej dokumentacji z miejsca pracy, ponieważ piekarnia nie prowadziła jej (pomimo takiego obowiązku).

Izba Pracy (AK) przypomina pracownikom w Austrii, by zwracali się do firm o karty czasu pracy i dokładnie sprawdzali dokumenty, które otrzymują od pracodawców. "Twój pracodawca ma obowiązek prowadzenia ewidencji godzin pracy […]" – dodaje organizacja. 

Ekspertka zaznacza, że o zaległe płatności pracownicy w Austrii mogą czasami starać się jedynie przez kilka miesięcy. Z tego powodu mężczyzna we wspomnianej sprawie "prawdopodobnie stracił wiele nadgodzin i premii" z ubiegłych lat –  mówi Gloria Kinsperger z Izby Pracy (AK). 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj