Prezes dużej spółki publicznej średnio zarobił w ubiegłym roku 28-krotność przeciętnej płacy pracownika w swojej firmie – tak wynika z podsumowania zarobków w 75 dużych krajowych podmiotach, których akcje notowane są na warszawskiej giełdzie. Firmy charakteryzuje jednak pod tym względem duża rozpiętość. Są takie, w których zarobki prezesa przekraczały 100-krotność średniej płacy w prowadzonej przez niego firmie. W co piątej spółce kwoty uzyskane przez szefów odpowiadały mniej niż 10-krotności „średniej firmowej”.
Od tego roku spółki publiczne mają obowiązek podawania szczegółowych informacji o wynagrodzeniach swoich prezesów, m.in. w odniesieniu do wyników finansowych i przeciętnej płacy w każdej firmie, nieuwzględniającej zarobków członków zarządów i rad nadzorczych.
Listę spółek, w których nożyce płacowe są otwarte najszerzej, jest Comarch, krakowska spółka informatyczna.
- CAŁY TEKST W PONIEDZIAŁKOWYM WYDANIU DGP I NA E-DGP
Redaktor w DGP. Pisze głównie o finansach, chętniej o fuzjach i wynikach banków niż o oprocentowaniu depozytów i kredytów. Drugi ulubiony temat: makroekonomia. Zaczynał w czasie, gdy o stopach procentowych decydował w pojedynkę prezes NBP, czyli w poprzednim tysiącleciu. Pracując w „Dzienniku Gazecie Prawnej” od 2012 r., był twórcą rankingów banków i ubezpieczycieli "Gwiazdy Bankowości" i "Gwiazdy Ubezpieczeń". W tygodniku "Gazeta Bankowa" wymyślił ranking trafności prognoz makroeokonomicznych, który później przeniósł do Gazety Giełdy "Parkiet", gdzie konkurs wciąż ma się dobrze. W 2021 r. nagrodzony Grand Press Economy, w latach 2014 i 2021 laureat Nagrody Dziennikarskiej im. M. Krzaka przyznawanej przez Związek Banków Polskich.
