Forsal logo

Reklamy na Instagramie pod lupą BBC. Sprawa dotyczy Indii

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
dzisiaj, 16:45
Instagram smartfon aplikacja Oxford,,Uk,-,December,5th,2016:,An,Apple,Iphone,Showing
BBC: w Indiach Instagram zamieszcza płatne reklamy promujące wykorzystywanie dzieci/ShutterStock
Śledztwo BBC wykazało, że na Instagramie w Indiach pojawiały się płatne reklamy kierujące do materiałów przedstawiających seksualne wykorzystywanie dzieci. Po ujawnieniu sprawy Meta zablokowała część reklam i zawiesiła konta, a Telegram poinformował o usuwaniu setek tysięcy powiązanych kanałów.

Treści, do których dotarli dziennikarze stacji, zawierają określenia takie jak „film z gwałtem” i „film z udziałem dzieci” oraz odsyłają użytkowników do kanałów Telegram, gdzie mogą kupić materiały za 99 rupii (ok. 1 dolara).

Reakcja Meta i Telegram na ustalenia BBC

Kiedy BBC poinformowało Instagram o jednej z niepokojących reklam, firma odpowiedziała, że zawierający ją post nie narusza „zasad jej społeczności”. Reklama sugerowała treść, dotyczącą napaści seksualnej na bardzo młodą osobę.

Meta, do której należy Instagram, zapewniła, że zablokowała dostęp do kilku reklam i zawiesiła konta odpowiedzialne za ich zamieszczenie.

Telegram poinformował, że w 2026 roku usunął ponad 274 tys. grup i kanałów związanych z materiałami przedstawiającymi wykorzystywanie seksualne dzieci.

Śledztwo BBC, prawo w Indiach i odpowiedzialność platform

Dziennikarze łącznie dostali ok. 30 różnorodnych reklam, które promowały treści z wykorzystaniem seksualnym dzieci i 20 zawierających pornografię z udziałem dorosłych. Rozpowszechnianie takich materiałów stanowi w Indiach przestępstwo i brytyjska stacja złożyła w indyjskich władzach formalne zawiadomienie o możliwości złamania prawa.

Poproszony o komentarz emerytowany sędzia indyjskiego Sądu Najwyższego Madan Lokur stwierdził, że jest to kwestia na tyle poważna, że Sąd Najwyższy Indii powinien zająć się sprawą z urzędu i „skłonić rząd do podjęcia działań przeciwko dowolnej platformie społecznościowej” .

Dodał, że pomimo iż indyjskie prawo chroni firmy przez odpowiedzialnością za treści zamieszczane przez użytkowników, to „platforma nie może po prostu uchylać się od swojej odpowiedzialności”.

BBC zauważyło, że reklamy to ważne źródło zarobku Mety - w styczniu firma poinformowała, że odpowiadały za prawie 98 proc. przychodu za rok finansowy 2024/25 r.

Meta zapewnia, że sprawdza reklamy zanim zostaną opublikowane. Proces jest w dużej mierze stechnologizowany; podejrzane obrazy, linki itp. są zgłaszane moderatorom przez specjalnie zaprojektowane programy. Meta zapowiedziała, że w proces ten będą w coraz większym stopniu zaangażowane narzędzia sztucznej inteligencji. (PAP)

os/ jw/ kj/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zdjęcie - Łukasz Dobrzyński
oprac. Łukasz Dobrzyński

Wydawca z kilkunastoletnim doświadczeniem. Z Gazetą Prawną związany od 4 lat. Prywatnie miłośnik motocykli i podróżowywania. 

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraNegocjacje USA–Iran zagrożone? Nowe kulisy relacji z Izraelem »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj