W październiku 2015 r. Komisja Europejska stwierdziła, że Fiat - dzięki decyzjom władz Luksemburga - i Starbucks - dzięki decyzjom władz Holandii - płaciły zaniżone podatki i w ten sposób otrzymały niezgodną z prawem UE niedozwoloną pomoc publiczną. Zdaniem Komisji obydwa kraje przyznawały nielegalne korzyści podatkowe firmom, w efekcie zaniżenia wysokości ich dochodów, przez co płacone przez nie podatki mogły być bardzo niskie. KE chciała, żeby oba koncerny zwróciły po ok. 30 mln euro niezapłaconego podatku.

Komisja informowała, że wyliczone przez KE na zasadach rynkowych zyski Fiat Finance and Trade w Luksemburgu były 20 razy wyższe niż te, które faktycznie zadeklarował. Decyzja podatkowa, która pozwalała spółce na takie praktyki, została wydana w 2012 r.

Na podobny mechanizm, w opinii urzędników KE, pozwalały spółce Starbucks Manufacturing EMEA władze holenderskie. Zdaniem KE, część zysków firma wyprowadzała poprzez system opłat licencyjnych na rzecz spółki zależnej Alki LP, zarejestrowanej w Wielkiej Brytanii, za licencje potrzebne w procesie produkcji i dostarczania kawy do punktów sprzedaży. W latach 2010-2012 wysokość opłat licencyjnych wynosiła od 1 mln do 12 mln euro. Starbucks Manufacturing płaciła również, zdaniem KE, zawyżone stawki za zielone ziarna kawy, kupowane od zarejestrowanej w Szwajcarii spółki Starbucks Coffee Trading SARL. Decyzja podatkowa korzystna dla Starbucks została wydana przez władze holenderskie w 2008 r.

Reklama

Kraje i koncerny nie zgodziły się jednak z decyzją KE i wniosły sprawę do Sądu UE. W czwartek przychylił się on do stanowiska Hagi i Starbucksa. Stwierdził, że Komisja w swojej decyzji nie wykazała istnienia korzyści dla sieci kawiarni, wynikających z decyzji podatkowych rządu w Hadze i anulował decyzję Komisji. W przypadku Fiata tymczasem wygrała Komisja.

Zdaniem mediów wyroki pokazują jednak, że Sąd UE popiera metodologię Komisji Europejskiej pomimo tego, że przegrała ona w przypadku sprawy Starbucks. Cytowany przez Reutersa Dimitrios Kyriazis, kierownik wydziału prawa w New College of the Humanities w Londynie, powiedział, że to ważne prawne zwycięstwo Komisji. „Bez względu na wynik poszczególnych spraw Sąd wydaje się sankcjonować podejście Komisji” - powiedział cytowany przez agencję.

Wyroki skomentowała we wtorek wiceszefowa KE, unijna komisarz ds. konkurencji Mergrethe Vestager.

„Wszystkie firmy, duże i małe, powinny płacić sprawiedliwie podatki. Jeżeli państwa członkowskie przyznają niektórym przedsiębiorstwom międzynarodowym korzyści podatkowe niedostępne dla ich konkurentów, szkodzi to uczciwej konkurencji w UE. Pozbawia budżet publiczny i podatników UE bardzo potrzebnych funduszy na walkę ze zmianami klimatu, budowę infrastruktury i inwestycje w innowacje" - napisała w oświadczeniu.

Jak dodała, oba wyroki zawierają ważne wskazówki dotyczące stosowania przepisów UE dotyczących pomocy państwa w dziedzinie podatków. "Jednocześnie każda sprawa ma swoją specyfikę i obejmuje złożone pytania prawne. Dokładnie przestudiujemy wyroki przed podjęciem decyzji o możliwych dalszych krokach. Orzeczenia potwierdzają, że chociaż państwa członkowskie mają wyłączną kompetencję do określania swoich przepisów dotyczących podatków bezpośrednich, muszą to robić w odniesieniu do prawa UE, w tym przepisów dotyczących pomocy państwa" - wskazała.

To kolejna odsłona batalii Vestager i Komisji Europejskiej z koncernami, które płacą niższe podatki w krajach UE, niż powinny. KE sprawdza obecnie, czy interpretacje podatkowe dotyczące tzw. nadmiernego zysku, w oparciu o które Belgia przyznała zwolnienia podatkowe kilkudziesięciu międzynarodowym przedsiębiorstwom, dały tym firmom nieuczciwą przewagą konkurencyjną, naruszając unijne zasady państwowej pomocy dla sektora prywatnego. KE bada też, czy od płacenia podatków w UE uchylały się firmy w innych krajach.

>>> Czytaj też: Google wygrał w TSUE z Francją. Prawo do bycia zapomnianym obowiązuje tylko w UE