Oprócz Tokio, które jest najbardziej dotkniętym epidemią miejscem w kraju, stan wyjątkowy będzie wciąż obowiązywał również w prefekturach Hokkaido, Kanagawa, Saitama, Chiba, Osaka, Kioto i Hyogo. Zgodnie z pierwotnym planem ma się on zakończyć 31 maja.

Decyzję o wcześniejszym zniesieniu stanu wyjątkowego w 39 prefekturach zatwierdził rządowy panel ekspertów i doradców. W jednej z tych prefektur, Ehime, stan wyjątkowy ma być zniesiony „warunkowo”, ponieważ w środę zgłoszono tam skupisko zakażeń w placówce medycznej – podał dziennik „Asahi Shimbun”.

Rządowi eksperci zaproponowali, aby jednym z kryteriów zniesienia stanu wyjątkowego w pozostałych ośmiu prefekturach był spadek liczby wykrywanych nowych infekcji poniżej 0,5 na 100 tys. mieszkańców w ciągu tygodnia. W przypadku 14-milionowego Tokio oznacza to, że przez tydzień liczba nowych zakażeń musiałaby być mniejsza niż 70 – oblicza japońska agencja prasowa Kyodo.

Reklama

Liczby nowych zakażeń wykrywanych codziennie w Tokio spadły ostatnio do wartości dwucyfrowych po okresie, gdy codziennie notowano tam około 200 nowych przypadków. Władze miasta zapowiadają utrzymanie w mocy zaleceń dotyczących wstrzymania działalności gospodarczej do końca maja.

Japoński rząd wprowadził stan wyjątkowy ze względu na koronawirusa początkowo w siedmiu prefekturach, a następnie rozszerzył go na cały kraj. Ma on na celu ograniczenie kontaktów międzyludzkich o 80 proc. i przerwanie łańcucha zakażeń groźnym patogenem.

Stan wyjątkowy umożliwił gubernatorom prefektur zaostrzenie środków przeciwdziałania epidemii, w tym zalecanie mieszkańcom, aby nie wychodzili z domów, i firmom, by wstrzymywały działalność. Nie przewidziano kar za niedostosowanie się do tych zaleceń.

W Japonii wykryto dotychczas ponad 16,7 tys. zakażeń koronawirusem, a około 690 pacjentów zmarło – podała Kyodo.

Japonii udało się uniknąć eksplozji zakażeń na podobną skalę jak w USA czy niektórych innych państwach. Komentatorzy zwracają jednak uwagę na stosunkowo niską liczbę wykonywanych tam testów. Według danych przytoczonych przez agencję Reutera w tym azjatyckim kraju wykonano tylko 188 badań PCR na 100 tys. mieszkańców, w porównaniu z 3159 we Włoszech czy 3044 w Niemczech. W Tokio przeprowadzono tylko ok. 50 tys. testów, z czego ok. 5 tys. dało wynik dodatni.

>>> Czytaj też: Epidemia Covid-19 powoli wygasa. MZ będzie stopniowo ograniczać liczbę szpitali jednoimiennych