Ukraina ostrzega: Rosjanie mają nowe bomby dalekiego zasięgu!

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
21 października 2025, 07:01
Rosyjska bomba, która nie zadziałała. W rogu chiński silnik odrzutowy.
Rosyjska bomba, która nie zadziałała. W rogu chiński silnik odrzutowy./Telegram
Rosja wprowadziła do użytku nowy typ bomb lotniczych, które mogą razić cele oddalone nawet o 200 kilometrów. Według generała Wadyma Skibickiego, zastępcy szefa Głównego Zarządu Wywiadu Ministerstwa Obrony Ukrainy (HUR), nowe uzbrojenie nie tylko ma imponujący zasięg, ale również wykazuje odporność na zakłócenia elektroniczne. Ukraina przyznaje, że nie jest jeszcze pewna, z czym dokładnie ma do czynienia – ale jedno jest pewne: skala zagrożenia rośnie.

Nowa broń testowana na Dnieprze i Charkowie

Pierwsze ataki z użyciem tych bomb odnotowano w okolicach miasta Dnipro, a następnie także w innych miastach, m.in. w Charkowie i Połtawie. W regionie Charkowa, według lokalnych władz, bomby miały uderzyć również w rejon elektrociepłowni TES-4. Ataki były też widoczne w obwodach chersońskim, sumskim i czerkaskim. Szczególnie dramatyczna sytuacja miała miejsce w mieście Smela, gdzie po uderzeniu bomby dalekiego zasiegu wybuchł pożar w lokomotywowni.

Ukraińcy: „To może być Grom, ale też coś nowego”

Jak zaznacza gen. Skibicki, najdłuższy odnotowany atak przeprowadzono z odległości aż 193 kilometrów. Do tej pory Rosjanie mogli zrzucać takie bomby z około 80 km od celu, co pozwalało ukraińskiej obronie przeciwlotniczej czasami zapolować na rosyjskie Su-34. Ukraińskie źródła są jednak podzielone co do tego, z jakim typem uzbrojenia mają do czynienia. Część ekspertów sugeruje, że mogą to być dobrze znane bomby Grom-1 lub Grom-2, które były już wcześniej wykorzystywane. Inni uważają jednak, że chodzi o zupełnie nową konstrukcję – tzw. FAB z modułem UMPK i napędem odrzutowym, co tłumaczyłoby zasięg dochodzący do 200 km.

bomba, umpk
bomba, umpk

Zastępca szefa ukraińskiego wywiadu wojskowego nie wyklucza, że mogą być używane oba typy bomb jednocześnie – zarówno starsze modele, jak i zupełnie nowe warianty z silnikiem.

Chińska technologia w rosyjskich bombach?

Na jednym z ukraińskich nagrań z miejsca ataku widać bombę FAB-500T, która spadła, ale nie wybuchła. Saperzy zauważyli zmodyfikowaną tylną część bomby, a wśród szczątków odnaleziono elementy przypominające chińskie silniki odrzutowe SW800Pro. Według niektórych analiz, bomba mogła nie osiągnąć celu, ponieważ nie odpadła tylna pokrywa silnika – co może wskazywać na techniczne niedociągnięcia lub testową wersję uzbrojenia.

Głowica nowej rosyjskiej bomby
Głowica nowej rosyjskiej bomby

Eksperci sugerują, że Rosja dopiero rozkręca produkcję tych bomb, a Ukraina musi się przygotować na kolejne niespodzianki z powietrza.

UMPK – tanio, skutecznie i groźnie

Moduły UMPK (ros. Унифицированный модуль планирования и коррекции - Uniwersalne Modele Szybowania i Naprowadzania) to nic innego jak „inteligentne skrzydła” montowane do klasycznych bomb. Dzięki nim pociski mogą szybować na dużą odległość, a teraz – z dodatkowym napędem, także lecieć jeszcze dalej. Koszt produkcji takiej bomby jest znacznie niższy niż rakiety, co sprawia, że Rosja może ich używać w dużych ilościach bez większych strat finansowych. To, co martwi ukraińskich analityków, to duża odporność tych bomb na systemy walki elektronicznej, które dotychczas skutecznie zakłócały rosyjskie ataki z powietrza.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Tematy: bombaUMPK
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj