"Dla nas, obywateli Rosji, pamięć o Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej, o wszystkich, którzy walczyli i ginęli, którzy ze wszystkich sił przybliżali zwycięstwo, jest absolutnie święta. (...) Daje nam siłę do służenia naszemu krajowi" - powiedział Putin. Rosyjski prezydent zapewnił, że bezpieczeństwo państwa i jego zdolności obronne są obecnie zagwarantowane.

Zwierzchnik Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej patriarcha Cyryl wezwał siły zbrojne, by zawsze gotowe były do obrony. "Ważne, by duch naszych żołnierzy był niezłomny i silny, by w świadomości i sercu każdego, kto składa przysięgę istniało poczucie konieczności oddania życia za ojczyznę" - oświadczył. Przywódca rosyjskiej Cerkwi powiedział, że obecny pokój, którym cieszy się Rosja, jest "wynikiem mądrej polityki zagranicznej realizowanej przez państwo i tego, że nasze siły zbrojne dysponują groźnym uzbrojeniem".

Świątynię Putin zwiedził wspólnie z patriarchą i ministrem obrony Rosji Siergiejem Szojgu. Minister był inicjatorem budowy cerkwi, która jest trzecią co do wielkości świątynią prawosławną w Rosji. Patriarcha Cyryl, który poświęcił cerkiew przed około tygodniem, będzie oficjalnie jej zwierzchnikiem. Oficjalne otwarcie i wizyta Putina nastąpiły w 79. rocznicę agresji Niemiec hitlerowskich na ZSRR 22 czerwca 1941. Data ta uznawana jest za początek Wielkiej Wojny Ojczyźnianej, jak nazywa się w Rosji tę część II wojny światowej w latach 1941-1945, gdy ZSRR walczył po stronie koalicji antyhitlerowskiej.

Cerkiew pw. Zmartwychwstania Pańskiego ma kontynuować tradycję świątyń wojskowych w Rosji, a jej budowa była ściśle związana z przypadającą w tym roku 75. rocznicą zakończenia II wojny światowej. Poświęcenie i otwarcie świątyni miało nastąpić w maju, gdy Rosja obchodzi Dzień Zwycięstwa nad Niemcami hitlerowskimi, jednak planom tym przeszkodziła pandemia koronawirusa.

Pod względem wielkości gmach, który powstał w Kubince, na terenach należących do ministerstwa obrony Rosji, ustępuje jedynie głównej świątyni prawosławnej Rosji - moskiewskiemu Soborowi Chrystusa Zbawiciela i słynnemu soborowi św. Izaaka w Petersburgu. Architektura i wystrój świątyni nawiązują do wydarzeń II wojny światowej. Wysokość - 75 metrów - to nawiązanie do tegorocznej rocznicy; z kolei średnica okręgu, na którym wspiera się centralna kopuła to dokładnie 19,45 metra. Stopnie świątyni zostały wykonane z przetopionego uzbrojenia zdobytego podczas II wojny światowej na niemieckim Wehrmachcie: pistoletów, moździerzy, amunicji, elementów broni artyleryjskiej. Broń ta przechowywana była w magazynach i nie miała wartości muzealnej i historycznej - podała agencja TASS.

Reklama

Cerkiew ma także - według zamysłu - stanowić symbol chwały wojskowej Rosji i pamięci o jej poległych żołnierzach. Każdy z czterech ołtarzy bocznych poświęcony jest świętym uważanym za patronów poszczególnych rodzajów sił zbrojnych Rosji. W sklepieniach gmachu umieszczono witraże z wyobrażeniami orderów wojskowych, którymi na przestrzeni historii Rosji nagradzani byli dowódcy i żołnierze za udział w czynach zbrojnych.

Architektonicznie gmach zalicza się do stylu neobizantyjskiego i jest pięciokopułową dwukondygnacyjną świątynią z cerkwią dolną (mniejszą) i główną cerkwią górną. Dolna cerkiew ozdobiona jest ceramiką i malowidłami według wzorów ceramiki gżelskiej.

Jako nowatorskie elementy architektoniczne w budowie cerkwi TASS określa sklepienia wykonane z witraży i metalowe pokrycie części fasad.

W centralnej kopule świątyni znajduje się mozaika, która oceniana jest jako największe wykonane w mozaice przedstawienie twarzy Chrystusa. Powtórzeniem tego wizerunku jest główna ikona świątyni, "Obraz Zbawiciela Nie Ludzką Ręką Uczyniony". Wcześniej zapowiadano, iż ikona ta powstała na desce z połączonych drewnianych fragmentów broni strzeleckiej i lawety armatniej z XVIII wieku, a jej zdobienia finansował Putin.

W cerkwi miał znaleźć się także wizerunek samego Putina. Gdy pod koniec kwietnia br. media opublikowały zdjęcia planowanej mozaiki ściennej, okazało się, że układana jest scena przedstawiająca Putina w otoczeniu wysokiej rangi urzędników państwowych Rosji. Na innym fragmencie mozaiki znalazł się ponadto portret Józefa Stalina. Wśród wielu głosów krytycznych obie mozaiki usunięto.

Na budowę świątyni zbierano datki za pośrednictwem specjalnie utworzonej fundacji. Zebrała ona ponad 3 mld rubli (ok. 43,3 mln USD). Kwota ta - jak podał dziennik "Kommiersant" - nie była jednak wystarczająca i kolejne 3 mld wyłożyły ze swoich budżetów miasto Moskwa i przyległy obwód moskiewski.

Z Moskwy Anna Wróbel (PAP)

awl/ kar/