Po rekordowym - wynoszącym 20,4 proc. - spadku w kwietniu, który był pierwszym pełnym miesiącem blokady koronawirusowej, brytyjska gospodarka stopniowo odrabia straty. Jednak, jak wskazują dane za kolejne miesiące, tempo odrabiania strat spada. W czerwcu wzrost gospodarczy wynosił 8,7 proc., w lipcu - 6,6 proc., a sierpniowy wzrost 2,1 proc. był ponad dwukrotnie niższy od oczekiwań analityków, którzy spodziewali się wartości 4,6 proc.

W szczególności oczekiwano, że wzrost gospodarczy będzie wzmocniony przez prowadzony w sierpniu program dofinansowania przez rząd zniżek na jedzenie poza domem - Eat Out to Help Out, z którego skorzystano ponad 100 mln razy i który był postrzegany jako sukces.

Opublikowane w piątek dane oznaczają, że brytyjski PKB jest o 9,2 proc. niższy niż w lutym, który był ostatnim pełnym miesiącem przed wprowadzeniem ograniczeń z powodu epidemii.

Jeśli chodzi o poszczególne sektory gospodarki, to w przemyśle zanotowano w sierpniu wzrost o 0,7 proc. i jest on o 8,5 proc. poniżej poziomu z lutego, w budownictwie wzrost o 3 proc. (10,8 proc. poniżej poziomu z lutego), a w usługach - które odpowiadają za ok. 80 proc. brytyjskiego PKB - wzrost o 2,4 proc. (-9,6 proc. w stosunku do lutego).

Reklama

"Dzisiejsze dane pokazują, że nasza gospodarka rozwijała się przez cztery kolejne miesiące, ale wiem, że wiele osób martwi się nadchodzącymi miesiącami zimowymi. Przez cały ten kryzys skupiałam się wyłącznie na pracy - chroniąc jak najwięcej miejsc pracy i wspierając ludzi w znajdowaniu innych możliwości tam, gdzie nie jest to możliwe. Ten cel pozostaje niezmieniony" - skomentował te dane minister finansów Rishi Sunak.

Po południu Sunak ma przedstawić program wspierania miejsc pracy na terenach, na których wprowadzone zostały dodatkowe, ostrzejsze ograniczenia epidemiczne. Na tych terenach mieszka ponad jedna czwarta populacji Wielkiej Brytanii.