Wietnam utrzymuje pandemię Covid-19 zasadniczo pod kontrolą, a rosnący eksport i relokacja produkcji niektórych firm z Chin pomogły w trzecim kwartale wypracować wzrost PKB, o 2,6 proc., licząc rok do roku – podkreśla japońska gazeta.

Wartość eksportu z Wietnamu była w październiku o 9,9 proc. wyższa niż przed rokiem i wyniosła 26,7 mld dolarów, a ministerstwo przemysłu i handlu w Hanoi prognozuje na cały 2020 rok wzrost na poziomie 3-4 proc.

Według „Nikkei Asian Review” produkcję do Wietnamu przenoszą zarówno firmy chińskie, jak i międzynarodowe, które chcą skorzystać ze stosunkowo taniej, wykwalifikowanej siły roboczej i uniknąć karnych ceł, nałożonych na Chiny przez administrację USA.

Jak dotąd wietnamskie władze zgłosiły zaledwie około 1,3 tys. przypadków zakażeń koronawirusem. Starały się również maksymalnie ograniczyć wpływ pandemii na działalność gospodarczą. Powszechny lockdown wprowadzono tylko na trzy tygodnie w kwietniu, po czym szybciej niż w innych krajach wznowiono normalną produkcję.

Reklama

PKB Wietnamu per capita w wysokości ok. 3,5 tys. dolarów wciąż jest znacznie niższe niż w Singapurze czy Malezji, gdzie wynosi odpowiednio 58,5 tys. i 10,2 tys. dolarów. Pandemia przyspieszyła jednak zmiany hierarchii w regionie – ocenia japoński tygodnik.

Pozostałe kraje ASEAN wciąż borykają się z koronakryzysem. Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW) prognozuje na cały 2020 rok wzrost PKB Wietnamu o 1,6 proc., podczas, gdy dla Singapuru i Malezji przewidywany jest spadek o 6 proc., a dla Tajlandii – o 7,1 proc.

Pandemia dotyka szczególnie mocno branżę turystyczną. Obłożenie w hotelach w Malezji spadło w ostatnim tygodniu października do 20 proc. z powodu wzrostu liczby zakażeń. Opierająca się dużej mierze na turystyce gospodarka Tajlandii skurczyła się w trzecim kwartale o 6,4 proc., licząc rok do roku, i był to trzeci kwartalny spadek z rzędu,

Choć władze niektórych krajów ASEAN spodziewają się dynamicznego ożywienia w przyszłym roku, Wietnam może być jedynym państwem tego regionu, który odnotuje rzeczywisty wzrost w pierwszej połowie 2021 roku, choć będzie to zależało od dalszego rozwoju pandemii – twierdzi „Nikkei Asian Review”.

Andrzej Borowiak (PAP)