Baerbock: Putina nie da się powstrzymać słowami

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
3 czerwca 2022, 15:46
Władimir Putin
<p>Władimir Putin</p>/Shutterstock
"Będziemy nadal stać po stronie Ukrainy" - zapowiedziała minister spraw zagranicznych Niemiec Annalena Baerbock w artykule, opublikowanym w piątek przez dziennik "Bild". Jako największy kraj w UE Niemcy mają obowiązek działać, a "Putina nie da się powstrzymać słowami" - podkreśliła.

"35 km - tyle właśnie liczy trasa między Poczdamem a Berlinem. Znam ją dobrze, jeżdżę nią codziennie - pisze Baerbock. - Pracuję, rozmawiam przez telefon, myślę o swoich dzieciach. Życie w wolności".

"35 km - tyle wynosi również odległość z Kijowa do Buczy. Miejsce takie jak Poczdam, w środku Europy - z placami zabaw i centrami handlowymi. Ale teraz na ulicach Buczy widać blizny wojny. Kiedy na początku marca przyszli żołnierze rosyjscy, ludzie patrzyli w otchłań piekła".

Od tego czasu "Bucza została uwolniona. Ale atak na Ukrainę trwa nadal. Jest on również wymierzony w europejski porządek pokojowy. Jest on wymierzony w nasze życie w wolności w Wilnie, Krakowie i Poczdamie. Dlatego my, Europejczycy, zjednoczyliśmy się w sprzeciwie wobec brutalnej rosyjskiej wojny napastniczej" - podkreśla minister.

"Dlatego właśnie teraz musimy nadal wspierać Ukrainę. Także bronią, bo Putina nie da się powstrzymać słowami" - pisze Baerbock .

"Po 100 dniach wojny Putin zmienił swoją strategię. Ale piekło trwa nadal" - zauważa szefowa niemieckiej dyplomacji i zaznacza, że Putin "nie docenił odwagi Ukraińców".

Dlatego teraz "strzela z bezpiecznej odległości. Wioska za wioską, miasto za miastem. Najpierw pada deszcz ognia z bomb i artylerii, potem toczą się czołgi(...). Każdej wiosce grozi los Buczy".

"Jako największy kraj w UE mamy obowiązek działać" - czytamy w tekście Baerbock. "Chcę móc powiedzieć naszym partnerom w krajach bałtyckich i Europie Wschodniej nie tylko: +Rozumiemy was+. Ale: +Jesteśmy na miejscu. Możecie na nas liczyć+. Tak jak oni byli przy nas, kiedy ich potrzebowaliśmy. Bez nich zjednoczone, wolne Niemcy nie mogłyby istnieć".

Dlatego też Niemcy "podejmują działania. Nawet jeśli jest to trudne. Nigdy więcej nie będziemy jednak odkładać na bok naszego wspólnego bezpieczeństwa, lecz zajmiemy się nim. Wraz z naszymi partnerami w UE i NATO reorganizujemy naszą obronę".

"Dopóki Ukraina nie jest bezpieczna, Europa też nie jest bezpieczna. Jeśli Putin nie zostanie powstrzymany na Ukrainie, zawsze istnieje groźba nowej agresji".

"Będziemy nadal stać po stronie Ukrainy" - zapewnia minister spraw zagranicznych Niemiec. "(...) Aby to, co dla nas jest czymś oczywistym, dla mieszkańców Ukrainy znów stało się normalnością: życie w wolności".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj