Pierwszy start rakiety kosmicznej z terenu Europy Zachodniej. Zakończony porażką

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
10 stycznia 2023, 08:09
Niebo, gwiazda, kosmos
<p>Pierwszy start rakiety kosmicznej z terenu Europy Zachodniej&nbsp;</p>/shutterstock
Z portu kosmicznego w Kornwalii wystartował w poniedziałek wieczorem samolot Cosmic Girl wynoszący na orbitę okołoziemską rakietę mającą na niej umieścić dziewięć małych satelitów. To pierwszy przypadek w historii, by wystrzelenie rakiety odbyło się z terenu Europy Zachodniej.

Za historyczne przedsięwzięcie odpowiada firma Virgin Orbit, będąca spółką zależną Virgin Group, konglomeratu należącego do brytyjskiego miliardera Richarda Bransona.

Inna technikę startu

Cosmic Girl to przerobiony pasażerski Boeing 747, pod którego lewym skrzydłem umieszczona została 21-metrowa rakieta LauncherOne. Fakt, że do jej wyniesienia używany jest zwykły samolot, a nie rakieta nośna, wymusił inną technikę startu - zamiast pionowego, jaki znany jest z Przylądka Canaveral na Florydzie, Cosmic Girl wystartował z normalnego pasa startowego.

Na wysokości ponad 10 tys. metrów rakieta, wewnątrz której umieszczone są satelity, miała odłączyć się od samolotu. Według planu, około godzinę później satelity miały być umieszczone na orbicie. 

Wygląda na to, że mamy anomalię

Początkowo wyglądało, że historyczna misja, za którą odpowiada firma Virgin Orbit, będąca spółką zależną Virgin Group, konglomeratu należącego do brytyjskiego miliardera Richarda Bransona, przebiega zgodnie z planem. Samolot Cosmic Girl, będący przystosowanym do nowej roli Boeingiem 747 wystartował w poniedziałek wieczorem z portu kosmicznego Spaceport Cornwall w południowo-zachodniej Anglii, a po godzinie, na wysokości ok. 10 tys. metrów, wyniesiona przez niego rakieta LauncherOne odłączyła się od niego, aby umieścić na niskiej orbicie dziewięć przewożonych satelitów.

Jednak chwilę później firma Virgin Orbit poinformowała: "Wygląda na to, że mamy anomalię, która uniemożliwiła nam osiągnięcie orbity. Oceniamy te informacje". Nie sprecyzowano jak do tej pory, co dokładanie się stało, a niedługo po tym jak samolot Cosmic Girl wrócił na Ziemię Virgin Orbit zakończyła transmisję z misji.

21-metrowa rakieta LauncherOne miała umieścić na orbicie dziewięć bardzo niewielkich satelitów, mających wykonywać takie zadania jak wykonywanie zdjęć powierzchni Ziemi, obserwacja mórz i oceanów w celu wykrywanie nielegalnych połowów i piractwa, czy zbieranie informacji o warunkach atmosferycznych czy obserwacja zmian klimatycznych. Jeden z tych satelitów, Stork-6, należy do polskiej firmy SatRev i miał przekazywać obrazy powierzchni Ziemi. Na razie nie jest też jasne, czy satelity zostały utracone, czy też nie.

Start wynoszącego rakietę samolotu Cosmic Girl i jego powrót na Ziemię dwie godziny później obserwowało w Spaceport Cornwall około 2000 osób, które zdołały zdobyć wejściówki na to wydarzenie.

Z Londynu

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj