Pierwsze takie spotkanie od 8 lat! NASA i Roskosmos znów rozmawiają twarzą w twarz. Nie ma sankcji w kosmosie?

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
29 lipca 2025, 08:56
W kosmosie nie ma sankcji. Współpraca trwa!
W kosmosie nie ma sankcji. Amerykańsko-rosyjska współpraca trwa!/X.com
Po raz pierwszy od 2016 roku szefowie Roskosmosu i NASA spotkali się osobiście. Dmitrij Bakanow, nowy dyrektor rosyjskiej agencji kosmicznej, wylądował w Houston na oficjalne rozmowy z amerykańskimi partnerami. Spotkanie ma miejsce w napiętym politycznym kontekście, ale przestrzeń kosmiczna pozostaje jednym z ostatnich obszarów, gdzie Rosja i USA wciąż współpracują.

W planie Starliner, Boeing i wspólna misja na orbitę

Dla obu stron to nie tylko kurtuazyjna wizyta, ale realna próba utrzymania wspólnej obecności na orbicie. W czasach, gdy wiele mostów dyplomatycznych zostało spalonych, Międzynarodowa Stacja Kosmiczna nadal pozostaje symbolem współdziałania ponad podziałami.

Bakanow odwiedza legendarne centrum im. Johna Johnsona i zakłady Boeinga. To właśnie tam powstaje załogowy statek Starliner, który może odegrać kluczową rolę w przyszłych wspólnych misjach. Rosyjska delegacja ma też rozmawiać o możliwościach dalszej współpracy, w tym w ramach tzw. lotów krzyżowych, czyli wspólnych misji Rosjan i Amerykanów.

Boeing Starliner
Boeing Starliner

Spotkanie w Houston to również szansa na wymianę doświadczeń w zakresie nowoczesnych technologii kosmicznych. Rosjanie mogą skorzystać z amerykańskich doświadczeń w dziedzinie automatyzacji i zarządzania misjami, a Amerykanie poznać postępy rosyjskich badań w dziedzinie długoterminowego pobytu ludzi w przestrzeni kosmicznej.

Szczególne zainteresowanie wzbudza zbliżająca się misja Crew-11, której start zaplanowano na 31 lipca. W skład załogi wchodzi Oleg Platonow, rosyjski debiutant w kosmosie. Dla Rosji to ważny powrót do misji z udziałem międzynarodowych partnerów.

Platonow gotowy na start. Misja Crew-11 na ostatniej prostej

Oleg Platonow już na Florydzie – za kilka dni wyruszy w swoją pierwszą podróż kosmiczną. Razem z nim polecą Amerykanie Zina Cardman, Michael Fincke i Japończyk Kimiya Yui. To efekt trwającej od lat umowy o wymianie astronautów między Rosją a NASA. Dzięki temu każda strona ma swojego przedstawiciela na pokładzie ISS – bez względu na polityczne turbulencje.

Rosyjski „Falcon-9”. Roskosmos rusza z nowymi projektami

Przy okazji warto dodać, że Roskosmos chce stworzyć własną wersję wielorazowej rakiet. Projekt, który ma pozwolić na odzyskiwanie pierwszego stopnia rakiety, został wpisany do narodowego programu rozwoju. To odpowiedź na sukcesy SpaceX z Falconem 9, który od lat z powodzeniem ląduje swoje rakiety i zmniejsza koszty lotów. Bakanow podkreśla, że Rosja nie chce tylko gonić, ale planuje wyznaczać nowe kierunki. Nowe podejście zakłada większy udział prywatnych firm w rozwoju sektora kosmicznego oraz inwestycje w technologie podwójnego zastosowania od lotów orbitalnych po telekomunikację.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj