Netanjahu na szczycie, Zełenskiego brak. Oto 50 najbardziej wpływowych Żydów 2025 r.

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
22 września 2025, 14:24
[aktualizacja 25 września 2025, 13:37]
Lista najbardziej wpływowych Żydów.
Lista najbardziej wpływowych Żydów./The Jerusalem Post
Benjamin Netanjahu, szef Mosadu, miliarderzy z Doliny Krzemowej, a nawet premier Rosji znaleźli się na prestiżowej liście 50 najbardziej wpływowych Żydów świata według „The Jerusalem Post”. Ale nie znalazło się na niej miejsce dla prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, który często podkreślał swoje żydowskie pochodzenie.

Netanjahu znów na szczycie

Na pierwszym miejscu listy „The Jerusalem Post” znalazł się nie kto inny jak premier Izraela, Benjamin Netanjahu. Jego rola jako głównego architekta izraelskiej polityki, zarówno wewnętrznej, jak i zagranicznej, nie budzi wątpliwości. Nawet jego przeciwnicy przyznają, że gdy Netanjahu podejmuje decyzję, porusza się cały system, od wojska po rynki finansowe.

Na dalszych miejscach znaleźli się m.in. szef Mosadu David Barnea, który odświeżył działanie izraelskiego wywiadu oraz Steve Witkoff, specjalny wysłannik Donalda Trumpa ds. Bliskiego Wschodu, który zajął drugie miejsce.

Zełenski był kiedyś drugi, teraz nie ma go wcale

Jeszcze w 2022 roku Zełenski był uznany za jednego z najbardziej wpływowych Żydów świata. Redakcja „The Jerusalem Post” umieściła go w czołówce listy, a świat poruszony rosyjską inwazją na Ukrainę patrzył na niego z podziwem.

Wołodymyr Zełenski
Wołodymyr Zełenski/@ZelenskyyUa

W 2023 roku Zełenski zniknął z listy, a w tegorocznym zestawieniu nie ma po nim śladu. To już trzeci rok z rzędu, gdy prezydent Ukrainy jest ignorowany przez redakcję, mimo że on sam wciąż podkreśla swoje żydowskie pochodzenie.

Rosyjski premier na liście, ukraiński prezydent poza nią

Ciekawostką tegorocznego zestawienia jest obecność premiera Rosji Michaiła Miszustina, który zajął 18. miejsce. To zaskakujące, zważywszy na trwającą wojnę i postępującą izolację Rosji na arenie międzynarodowej. Ale jak zauważa „The Jerusalem Post”, Miszustin – syn Żyda z Połocka – jest obecnie najbardziej zaufanym człowiekiem Putina, odpowiada za administrację, problemy gospodarcze i strategiczne decyzje. W oczach redakcji to właśnie on „trzyma ster”, gdy prezydent Rosji jest zajęty geopolitycznymi rozgrywkami.

Premier Rosji znalazł się na liście najbardziej wpływowych Żydów The Jerusalem Post
Premier Rosji znalazł się na liście najbardziej wpływowych Żydów The Jerusalem Post/Zrzut z ekranu

W tym kontekście nieobecność Zełenskiego może być postrzegana jako sygnał, że jego realne wpływy zostały ocenione jako malejące. To, że nie pojawia się na liście nawet w dolnych pozycjach, może sugerować, że został uznany bardziej za figurę symboliczną niż gracza, który realnie kształtuje rzeczywistość.

Technologia, wojsko, miliardy

Lista „Jerusalem Post” to nie tylko polityka. Pojawiają się na niej również giganci świata technologii i biznesu, jak Mark Zuckerberg, Sam Altman czy Jan Koum (twórca WhatsAppa). Ich wkład w rozwój sztucznej inteligencji, technologii komunikacyjnych czy cyberspołeczeństwa został wyraźnie doceniony.

Mark Zuckerberg CEO Mety - 33 na liscie

Nie brakuje też wojskowych liderów Izraela, jak generał Eyal Zamir (szef sztabu Sił Obronnych Izraela) czy Tomer Bar, który zmienia oblicze izraelskiego lotnictwa. W czasach nieustających napięć w regionie ich decyzje mają wpływ nie tylko na sytuację w Izraelu, ale i na cały Bliski Wschód.

Polskie akcenty? Póki co – brak

Choć na liście pojawiają się osoby o różnych korzeniach – od USA, przez Izrael, po Rosję – zabrakło wyraźnych polskich akcentów. Nie ma przedstawicieli żydowskiej diaspory z Polski ani polityków, biznesmenów czy artystów związanych z naszym krajem. To pewna luka, zważywszy na historyczne znaczenie Polski dla społeczności żydowskiej i fakt, że wielu wpływowych Żydów ma polskie korzenie.

Co mówi nam ta lista?

Tegoroczny ranking „The Jerusalem Post” to nie tylko lista wpływów, ale i obraz aktualnych priorytetów światowej sceny żydowskiej. Znajdują się na niej ludzie realnej władzy – politycy, generałowie, dyplomaci, ale też wizjonerzy technologii i działacze społeczni. To zestawienie mówi więcej niż niejedna analiza polityczna.

Nieobecność Zełenskiego może symbolizować przesunięcie globalnych narracji i zmęczenie tematem wojny w Ukrainie. Wpływ staje się tu miarą nie medialnej obecności, lecz konkretnego sprawstwa. A że na liście pojawił się premier Rosji, może to oznaczać, że świat żydowski patrzy już raczej w kierunku chłodnej analizy, niż emocjonalnych gestów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj