„W obecnej sytuacji działania bloku siłowego Białorusi na rzecz stabilizacji sytuacji mogą zostać przedstawione jako ludobójstwo własnego społeczeństwa i wykorzystane jako pretekst do zmiany władzy w kraju metodą siłową” – oświadczył Chrenin, cytowany przez agencję Interfax-Zachód.

Taki scenariusz, jak wskazał, jest możliwy, przy wykorzystaniu oddziałów wysokiej gotowości, rozmieszczonych w pobliżu białoruskiej granicy.

„Dla zapewnienia wsparcia z powietrza może być wykorzystane 18 samolotów F-16 USA, niedawno przerzuconych do polskiego Łaska z Niemiec. Czas dolotu do granicy wynosi około 22 minut” – oświadczył Chrenin. Dodał, że wojska NATO przygotowywane są przede wszystkim do reagowania kryzysowego i do działań ofensywnych.

„By nie dopuścić do takich scenariuszy, przewidzieliśmy działanie sił natychmiastowego reagowania i szybkiego rozmieszczenia” – powiedział minister.

W sobotę Łukaszenka przeprowadził inspekcje wojsk na poligonie pod Grodnem. Odbywają się tam obecnie manewry taktyczne białoruskiej armii. Prezydent nakazał ogłoszenie pełnej gotowości bojowej na kierunku zachodnim i reagowanie „bez uprzedzenia” na naruszenia granicy państwowej.

Reklama

W Mińsku w niedzielę planowany wielki miting zwolenników przemian



Marsz Nowej Białorusi ma te same postulaty, co rekordowy kilkusetysięczny protest w Mińsku w ubiegłą niedzielę – uwolnienie więźniów politycznych i wszystkich zatrzymanych w czasie protestów, dymisja prezydenta Alaksandra Łukaszenki, przeprowadzenie nowych wyborów.

Pokojowe protesty zwolenników tych postulatów trwają już 13 dni. W sobotę wiece i łańcuchy solidarności zorganizowano w Mińsku, Grodnie, Brześciu i wielu innych miejscowościach. W ciągu dnia w Grodnie odbył się wiec poparcia dla Łukaszenki, w czasie którego prezydent ostrzegał przed zagrożeniem zewnętrznym ze strony zachodnich sąsiadów i NATO, sugerował też, że „ktoś myśli o Kresach Wschodnich”.

Wcześniej podczas pobytu na poligonie pod Grodnem Łukaszenka dał armii rozkaz zachowania gotowości bojowej i nakazał „reagować bez uprzedzenia na naruszenie granicy”.

Łukaszenka poinstruował MSW i KGB, by w sobotę i w niedzielę zapewniły porządek na ulicach Grodna i innych miejscowości obwodu, by „ujawnić wszystkich podżegaczy i prowokatorów”.

Jak powiedział „sobota i niedziela to czas na zastanowienie się (dla uczestników protestów – PAP), a od poniedziałku niech się nie obrażają. Władza powinna być władzą” – oświadczył.

Do zatrzymań pojedynczych osób doszło w ostatnich dniach m.in. w Grodnie i w Mińsku, jednak w większości akcje odbywają się bez takich interwencji.

W pierwszych dniach po wyborach milicja brutalnie zatrzymała blisko siedem tysięcy osób. Wiele osób pobito, potwierdzono trzy śmierci uczestników protestów.

Według Łukaszenki 60 proc. pokazywanych w mediach zdjęć siniaków i obrażeń to nieprawda.