Trzęsieie ziemi to nie jedeyny problem Turcji. "Do pracy" na ruinach ruszyli szabrownicy

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
13 lutego 2023, 16:24
W zrujnowanych w wyniku trzęsienia ziemi miastach w południowej Turcji pojawili się szabrownicy, którzy próbują wykorzystać sytuację i plądrują miejscowe sklepy; władze kraju ukarały dotychczas 57 osób winnych kradzieży - poinformowała w poniedziałkowym reportażu telewizja Al-Dżazira.

Szabrownicy ukradli z mojego magazynu około 7 tys. par butów. Moje prośby, by wzięli tylko to, co jest im niezbędne, nie przyniosły rezultatu - oznajmił w rozmowie z korespondentką Al-Dżaziry właściciel sklepu z odzieżą z tureckiej Antiochii (https://tinyurl.com/83vy7hyj).

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan zapewnił, że wszystkie osoby dopuszczające się kradzieży lub korupcji, np. winne nieprawidłowości w związku z budową bloków mieszkalnych nie spełniających norm, zostaną surowo ukarane. Według zapowiedzi władz m.in. w tym celu na terenach dotkniętych kataklizmem wprowadzono stan wyjątkowy, obowiązujący przez trzy miesiące - przypomniała Al-Dżazira.

Jak dodano, akcja ratunkowa jest szczególnie utrudniona w mieście Kahramanmaras, nad którym unoszą się gęste kłęby toksycznego pyłu. Lokalni mieszkańcy próbują ogrzać się w mroźne zimowe dni i spalają tam plastikowe przedmioty, uwalniając do atmosfery szkodliwe dla zdrowia substancje.

6 lutego kilka regionów w Turcji i Syrii nawiedziło trzęsienie ziemi o magnitudzie 7,8. Kataklizm spowodował ogromne zniszczenia na kilkusetkilometrowym odcinku od syryjskiego miasta Hama do tureckiego Diyarbakir. Potem nastąpiło jeszcze kilkadziesiąt słabszych wstrząsów.

Chociaż eksperci oceniają, że szanse na odnalezienie żywych pod gruzami są obecnie bliskie zera, w poniedziałek wciąż napływają doniesienia o kolejnych ocalałych osobach, wydobytych z ruin po niemal 180 godzinach od trzęsienia ziemi.

"Washington Post" poinformował, że liczba ofiar w Turcji i Syrii przekroczyła już 36 tysięcy. W niedzielę źródła tureckie podały, że w krajowych szpitalach znajduje się 80 tys. rannych, a ponad milion mieszkańców trafiło do tymczasowych miasteczek namiotowych i schronisk dla bezdomnych. 

szm/ tebe/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj