Indie zastąpią Chiny? Coraz więcej firm przenosi tam produkcję

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
20 kwietnia 2023, 10:56
Flaga Indii, Indie
shutterstock
Indie skorzystały na pandemii która przez ostatnie lata mocno destabilizowała biznes w Chinach. Teraz z pomocą przychodzi im polityka. 

Przez lata Chiny nie miały praktyczne konkurencji jeżeli chodzi o miejsce produkcji zaawansowanej elektroniki. Z powodów finansowych fabryki umieściło tam wielu światowych gigantów. Jednak epidemia COVID-19 zmieniła ich nastawienie. A polityczne napięcie związane z Tajwanem plus wojna na Ukrainie przyspieszyły proces poszukiwań alternatywnych, bezpieczniejszych miejsc.

Indie przyciągają inwestorów 

Zdecydowanym liderem w tym wyścigu są Indie. Ten kraj dostrzegł swoją szansę już prawie 10 lat temu. W 2014 r. rozpoczęto tam program „Make in India”. Miał on na celu rozwinąć dwie, potencjalnie najbardziej dochodowe i przyszłościowe branże telefonów komórkowych i telewizorów. Dla firm stworzono zachęty finansowe – głównie dopłaty i ulgi podatkowe. Zachęcono również zagranicznych inwestorów, w wyniku czego produkcję swoich urządzeń rozpoczęły w Indiach Samsung i Apple. 

Ten drugi producent już od dłuższego czasu stara się zdywersyfikować produkcję iPhonów. W Indiach zaczęto produkować najpierw starsze modele pierwszy był SE z 2017 r. W tej chwili powstają tam iPhone 12, 13, 14 i 14 Plus. Odpowiadają za to trzej podwykonawcy tajwański Foxconn, który ma fabryki również w Chinach, Pegatron i Wistron.

Problemy z jakością 

Współpraca z Indiami nie jest jednak łatwa. W lutym głośno było o tym, że tamtejsi producenci mają problemy z jakością. Jak pisał Financial Times co druga obudowa iPhona wytwarzana w tym kraju nadawała się jedynie do śmieci. Jednak mimo trudności Apple nie ma zamiaru rezygnować z Indii. Trafili tam inżynierowie pracujący wcześniej w Kalifornii i Chinach, aby szkolić miejscowych pracowników i nadzorować produkcję. 

Apple chce, by do 2025 r. 25 proc. jego smartfonów powstawało w Indiach. A w 2027 r. ten wskaźnik ma osiągnąć 50 proc. To gigantyczny wręcz wzrost, bo w tym momencie produkuje się tam 5 proc. wszystkich iPhonów.

apple indie
 

Apple wycofuje się z Chin również z innymi swoimi urządzeniami. Coraz więcej AirPodsów i MacBooków powstaje w fabrykach w Wietnamie. 

Finansowe zachęty jakie stosuje Indyjski rząd, przyniosły efekty również w przypadku Samsunga. W 2018 r. powstała tam największa fabryka smartfonów tego producenta. Dwa lata później Koreańczycy skończyli z produkcją w Wietnamie, by przenieść ją do Indii. 

Wielki rynek 

Oczywiście korzystna polityka tamtejszego rządu to nie wszystko. Ważne jest również to, że jest to drugi co do wielkości, po Chińskim, rynek na świecie. Gospodarka tego kraju do 2030 r. może stać się trzecią co do wielkości na świecie (w tym momencie jest szósta). W dodatku społeczeństwo szybko się bogaci, a PKB jest napędzane przez krajowy popyt. To również wpływa na politykę firm technologicznych, które chcą lokować tam produkcję. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj