Prof. Góralczyk: Chiny coraz bardziej stawiają na Rosję w konflikcie z Ukrainą

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
9 kwietnia 2024, 18:57
[aktualizacja 9 kwietnia 2024, 18:57]
Szef rosyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Siergiej Ławrow przebywa w Chinach, gdzie spotkał się ze swoim chińskim odpowiednikiem. – Rosja i Chiny potwierdziły daremność spotkań w sprawie Ukrainy, które ignorują interesy Moskwy – stwierdził Ławrow
Szef rosyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Siergiej Ławrow przebywa w Chinach./Shutterstock
Chiny wcześniej, obrazowo mówiąc, siedziały na wzgórzu i obserwowały walczące tygrysy; ale teraz opowiadają się wyraźnie po stronie rosyjskiej w konflikcie z Ukrainą – powiedział we wtorek w rozmowie z PAP prof. Bogdan Góralczyk, politolog i sinolog, komentując wizytę ministra spraw zagranicznych Rosji Siergieja Ławrowa w Pekinie.

Zakończenie wizyty rosyjskiej dyplomacji w Chinach

Szef rosyjskiej dyplomacji na zakończenie dwudniowej wizyty odbył we wtorek niezapowiedziane spotkanie z chińskim przywódcą Xi Jinpingiem. Wcześniej rozmawiał ze swoim chińskim odpowiednikiem Wangiem Yi.

Chińsko-rosyjskie rozmowy o Ukrainie i propozycje pokojowe

Zdaniem Góralczyka Rosja popiera chiński projekt ws. międzynarodowej konferencji dotyczącej Ukrainy na terenie Szwajcarii. „Ta oferta pokojowa zawiera rosyjskie warunki, co znaczy, że Ukraina nie odzyska ani Krymu, ani Donbasu. Te karty przetargowe są coraz wyraźniej pokazywane” – podkreślił ekspert z Centrum Europejskiego Uniwersytetu Warszawskiego.

Pytany o udział Chin w rozmowach pokojowych dotyczących Ukrainy, stwierdził, że „Pekin chce koniecznie zasiadać przy tym stole, gdyż firmy chińskie chcą uczestniczyć w odbudowie Ukrainy, kiedykolwiek i jakkolwiek ta wojna się zakończy”.

Nadchodząca wizyta kanclerza Niemiec w Chinach i jej kontekst gospodarczy

Góralczyk przypomniał, że kolejnym ważnym wydarzeniem będzie wizyta kanclerza Niemiec Olafa Scholza w Chinach, planowana na 15 i 16 kwietnia. W skład jego delegacji wejdą przedstawiciele najważniejszych i największych niemieckich przedsiębiorstw. Jak zaznaczył, podczas wizyty Scholz może poruszyć temat wojny w Ukrainie, ale nie będzie on dominujący, gdyż sednem rozmów będą kwestie gospodarczo-handlowe.

Zdaniem eksperta, Europa straciła w ostatnich dekadach ważne "parasole ochronne": pierwszy z nich to gwarancja bezpieczeństwa ze strony USA, drugi to dostawy surowców energetycznych, ropy i gazu, z Rosji. „Niemcy walczą, by nie utracić trzeciego parasola, związanego z rynkiem, gdyż sprzedają w Chinach najwięcej swoich samochodów. Jednocześnie Pekin jest dostawcą wielu produktów na rynek europejski” – wyjaśnił profesor.

Strategiczne plany Chin w Europie i nadchodzące wizyty Xi Jinpinga

Bogdan Góralczyk wspomniał, że na przełomie kwietnia i maja chiński przywódca Xi Jinping odwiedzi Francję, Węgry oraz Serbię. W jego opinii dwa ostatnie kraje uważane są przez Chiny za „bramy otwierające im kontynent europejski”, a celem wizyty będzie „próba osłabienia więzi transatlantyckich” oraz rozmowy dotyczące biznesu.

Jak zauważył prof. Góralczyk, Węgry właśnie budują montownię dla największej chińskiej fabryki samochodów elektrycznych, a także zakładów produkujących baterie do samochodów elektrycznych dla całej Europy. „Jeszcze 20 lat temu mieliśmy handlową wojnę chińsko-europejską o produkcję baterii słonecznych. Teraz trzeba wyraźnie podkreślić, ze stoimy na progu kolejnej takiej wojny, ale tym razem o samochody elektryczne. Zobaczymy, czy Scholz powstrzyma tę tendencję, czy nie. Myślę, że to najważniejsza stawka tej wizyty kanclerza Niemiec” – podkreślił Góralczyk.

Przyszłe rozmowy Putin-Xi jako wykładnik chińsko-rosyjskiej opozycji wobec Zachodu

Według agencji Reutera, prezydent Rosji Władimir Putin ma się udać w maju do Chin na rozmowy z prezydentem Xi Jinpingiem. Prawdopodobnie będzie to pierwsza zagraniczna podróż Putina w jego nowej kadencji prezydenckiej. Pytany o to spotkanie, ekspert stwierdził, że ranga wydarzenia jest bardzo wysoka, gdyż oba kraje mają interes, by przeciwstawiać się USA i Europie: Chiny gospodarczo-handlowo i technologicznie, a Rosja – militarnie.

Marta Zabłocka (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj