Głównym celem Rosji jest udaremnienie szans na reelekcję prozachodniej prezydent Mai Sandu. Beneficjentem działań ma być partia Ilana Șora, oligarchy ukrywającego się w Rosji po zaocznym skazaniu za współudział w wyprowadzeniu z mołdawskiego systemu bankowego równowartości 1 mld dol.
– Im więcej sukcesów odniesie Rosja w Ukrainie, tym mocniej podkopie to morale mołdawskiego społeczeństwa, czym skłoni je do defetyzmu oraz ustępstw – mówi mi były urzędnik resortu obrony. – Promowanie przez Kreml neutralności Mołdawii to narzędzie do naruszania naszej suwerenności. Jedynym krajem, który jej zagraża, jest przecież Rosja – tłumaczył Mihai Popșoi, mołdawski wicepremier i szef dyplomacji, podczas niedawnego Czarnomorskiego Forum Bezpieczeństwa w Odessie. – Wojna uświadomiła wielu Mołdawianom, że przyszłość ich kraju leży w Unii Europejskiej – dodawał.
Mołdawscy eksperci i politycy uważają, że gdyby w 2022 r. Ukraińcom nie udało się utrzymać Odessy, rosyjskie wojska już dawno zajęłyby Kiszyniów. Pamiętają mapę zaprezentowaną podczas narady białoruskiego prezydenta Alaksandra Łukaszenki z wojskowymi, która sugerowała taki właśnie scenariusz.
CAŁY TEKST W PAPIEROWYM WYDANIU DGP ORAZ W RAMACH SUBSKRYPCJI CYFROWEJ
Dziennikarz „Dziennika Gazety Prawnej” od powstania tytułu w 2009 r. Wcześniej pracował w „Dzienniku”.
Absolwent stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie Warszawskim. Zawodowo zajmuje się tematyką światową, zwłaszcza państwami Europy Wschodniej. Współautor książek: „Wilki żyją poza prawem. Jak Janukowycz przegrał Ukrainę” (2015), „Kryształowy fortepian. Zdrady i zwycięstwa Petra Poroszenki” (2016), „Czarne złoto. Wojny o węgiel z Donbasu” (2020), „Partyzanci. Dziennikarze na celowniku Łukaszenki” (2021).
Laureat nagród dziennikarskich: Belarus in Focus 2012, Grand Press 2018 w kategorii dziennikarstwo specjalistyczne, Nagrody im. Dariusza Fikusa 2019.
Mówi po angielsku, rosyjsku, ukraińsku i białorusku, uczył się również chorwackiego, esperanto, greckiego, japońskiego, niemieckiego i rumuńskiego.
