Co dzieje się z polskimi studentami zatrzymanymi w Nigerii? Absurdalne oskarżenia w tle

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
9 sierpnia 2024, 17:07
Abudża, Nigeria
Abudża, Nigeria/ShutterStock
Z zatrzymanymi w Nigerii polskimi studentami spotkał się w Abudży konsul RP. Przebywają w hotelu, a polskie MSZ zabiega o wyjaśnienie ich sytuacji prawnej - poinformował szef MSZ Radosław Sikorski. Jak doszło do tego, że Polacy znaleźli się w tak trudnej sytuacji? 

Co dzieje się z polskimi studentami zatrzymanymi w Nigerii? 

O aresztowaniu przez władze Nigerii siedmiorga Polaków w trakcie antyrządowych demonstracji, które odbywały się w ostatnich dniach w stanie Kano na północy kraju, poinformował w środę Reuters za rzecznikiem nigeryjskich sił bezpieczeństwa. To sześcioro studentów orientalistyki Uniwersytetu Warszawskiego i ich wykładowczyni.

W piątek po spotkaniu z rodzinami zatrzymanych wiceszef MSZ Jakub Wiśniewski przekazał, że tego samego dnia konsul RP w Nigerii spotka się z zatrzymanymi. Zapewnił, że służby będą pracowały przez cały weekend, żeby jak najszybciej doprowadzić do uwolnienia Polaków.

Spotkanie konsula RP z zatrzymanymi studentami

O spotkaniu konsula w Abudży z zatrzymanymi studentami i ich wykładowczynią poinformował w piątek po południu na portalu X Sikorski. "Konsul RP spotkał się w Abudży z zatrzymanymi polskimi studentami. Przebywają w hotelu; MSZ zabiega o wyjaśnienie ich sytuacji prawnej" - przekazał.

Szef MSZ we wpisie podziękował też władzom Nigerii za dotychczasową współpracę. "Rodziny są na bieżąco informowane; wkrótce otrzymają zdjęcia ze spotkania" - zapewnił też minister.

Wcześniej w piątek na briefingu prasowym Wiśniewski zapewnił, że od razu po zatrzymaniu Polaków polskie służby konsularne podjęły niezbędne działania w celu ustalenia okoliczności zdarzenia oraz miejsca pobytu grupy, która miała zostać zatrzymana z powodu złamania lokalnych przepisów. Jak tłumaczył, w Nigerii obowiązują obecnie ograniczenia w związku z trwającymi w całym kraju masowymi i gwałtownymi zamieszkami przeciwko pogarszającej się sytuacji ekonomicznej kraju. "Jest tam godzina policyjna, jest zakaz fotografowania, demonstracji" - podkreślił.

Polacy oskarżeni o machanie rosyjskimi flagami

Wiśniewski powiedział też, że podczas piątkowego spotkania z charge d'affaires ambasady Nigerii dowiedział się, że - według niektórych źródeł - studenci mieli wziąć udział w demonstracji, "wymachując" rosyjskimi flagami. "Ja osobiście nie daję temu wiary. W trakcie spotkania przekazałem, iż jestem przekonany, że zachowanie studentów mogło wynikać z ich nieznajomości lokalnych zwyczajów, kultury i prawa" - powiedział.

Demonstracje w Nigerii trwają od początku sierpnia w ramach akcji nazwanej przez organizatorów „10 Dniami Wściekłości”. Protestom towarzyszą starcia z policją i grabieże, zwłaszcza w północnej części kraju. Według władz zginęło co najmniej 14 protestujących.

Premier Donald Tusk przekazał, że w piątek spotka się z szefem MSWiA i z MSZ ws. zatrzymanych w Nigerii polskich studentów. Zaznaczył, że - według informacji, które otrzymał w ciągu dnia - sytuacja Polaków nie jest dramatyczna, "jeśli chodzi o bezpieczeństwo tej grupy". "Ale wolę się upewnić" - dodał.(PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj