12 miesięcy do wojny? Eksperci NATO biją na alarm

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
26 listopada 2025, 06:52
NATO
NATO już teraz się szykuje do wojny./Shutterstock
Zachód może mieć tylko 12 miesięcy na przygotowanie się do kolejnej fazy konfrontacji z Rosją, taki niepokojący przekaz popłynął z konferencji „Defending the Baltics 2025”, która odbyła się w Wilnie w dniach 17–18 listopada. Podczas paneli z udziałem ekspertów ds. bezpieczeństwa z USA i Europy wielokrotnie powtarzano: po zakończeniu wojny na Ukrainie Rosja nie będzie długo zwlekać.

Rosja zmienia gospodarkę na wojenną

Wszystko wskazuje na to, że Kreml już teraz działa z myślą o kolejnych starciach z Zachodem. Jak twierdzą uczestnicy konferencji, NATO musi zareagować natychmiast – nie po to, by wywołać konflikt, ale by nie dać się zaskoczyć.

Możesz nie wybierać wojny z Rosją, ale Rosja wyraźnie przygotowuje się do wojny z tobą – powiedział George Barros, główny analityk ds. Rosji i wywiadu geoprzestrzennego z Institute for the Study of War, cytowany przez serwis DefenceNews.

Barros zwrócił uwagę, że Moskwa codziennie reorganizuje swoją gospodarkę, modele operacyjne oraz doktrynę wojskową w kierunku przyszłego konfliktu. Jego zdaniem po zakończeniu działań wojennych na Ukrainie NATO będzie miało najwyżej 12 miesięcy, by przygotować się na kolejne rosyjskie prowokacje. – Mamy znacznie mniej czasu, niż niektórzy sądzą – ostrzegł.

Nowy typ agresji: nie czołgi, a chaos

Ważnym wątkiem dyskusji było to, że przyszłe działania Rosji nie będą przypominały inwazji z 2022 roku na Ukrainę. Zamiast otwartej wojny, eksperci spodziewają się zastosowania tzw. metod hybrydowych: cyberataków, sabotażu, dezinformacji oraz działań destabilizujących życie wewnętrzne państw NATO.

cyberatak, cyberbezpieczeństwo, haker, hakerzy
cyberatak, cyberbezpieczeństwo, haker, hakerzy

– Rosja nie musi przekraczać granic czołgami, by skutecznie osłabić Zachód – zaznaczono. Tego typu działania są trudniejsze do wykrycia, ale równie niebezpieczne, zwłaszcza jeśli zostaną zsynchronizowane z realnym zagrożeniem militarnym.

Czołgi wracają do łask – Rosja zwiększa produkcję

Zagrożenie ze strony Rosji nie ogranicza się jednak wyłącznie do „cichej wojny”. Równolegle Kreml pracuje nad intensywną modernizacją i rozbudową tradycyjnych sił zbrojnych. Według informacji ujawnionych przez ukraińską organizację wywiadowczą Frontelligence Insight, rosyjski koncern UralWagonZawod planuje zwiększyć produkcję czołgów T-90 o 80% do 2028 roku.

T-90M Proryw, czołg, Rosja
T-90M Proryw, czołg, Rosja

Dla ekspertów to nie jest tylko plan przemysłowy, ale bezpośredni sygnał, że Rosja przygotowuje się do długoterminowej konfrontacji z NATO. Analitycy amerykańskiego Instytutu Studiów nad Wojną oceniają to jako część szerszej strategii przywracania potęgi militarnej Federacji Rosyjskiej.

„Rosja uderzy wcześniej, jeśli dasz jej czas”

Do tego wniosku na konferencji odniósł się także Sandis Šraders, dyrektor ds. technologii obronnych na Ryskim Uniwersytecie Technicznym i badacz reżimów autorytarnych. – Jeśli dasz Rosji termin, to zrobi to wcześniej – powiedział bez ogródek. Jego zdaniem strategia Zachodu nie może opierać się na biernym oczekiwaniu na rozwój wydarzeń.

Šraders zwrócił uwagę, że Rosja wykorzysta każdy moment zawahania, by przejąć inicjatywę – zarówno w cyberprzestrzeni, jak i na realnym polu walki. Dlatego NATO musi przestawić się z defensywnego myślenia na aktywne zapobieganie – poprzez modernizację armii, zabezpieczenie infrastruktury krytycznej i zwiększenie odporności informacyjnej społeczeństw.

Zachód musi działać teraz?

Ton był jednoznaczny: Zachód nie może spać spokojnie po zakończeniu wojny na Ukrainie. W rzeczywistości to może być dopiero początek dłuższego starcia o kształt przyszłego ładu w Europie. Eksperci ostrzegają: jeśli NATO nie potraktuje poważnie sygnałów o zbrojeniach i hybrydowych zagrożeniach ze strony Rosji, to kolejna wojna może nadejść szybciej, niż komukolwiek się wydaje. A wtedy to nie Moskwa zostanie zaskoczona.

Oczywiście możemy uspokajać się tym, że eksperci już wielokrotnie się mylili. Zarówno w przewidywaniach dotyczących tego, czy i kiedy Rosji skończą się rakiety, jak i tego, jak długo wytrzyma jej gospodarka pod presją sankcji czy kiedy zakończy się wojna w Ukrainie. Warto też zauważyć pewną sprzeczność w narracji ekspertów: z jednej strony mówią o gigantycznych stratach rosyjskiej armii, braku zdolności do masowej produkcji sprzętu i ograniczeniach technologicznych, a z drugiej ostrzegają, że ta sama „osłabiona” Rosja już za chwilę rzuci wyzwanie całemu NATO. Te wewnętrzne niespójności podważają wiarygodność wielu zachodnich analiz i każą traktować je z odpowiednim dystansem. Nie wiadomo także, na czym konkretnie miałyby polegać te „nagłe działania”, do których wzywają eksperci z konferencji która odbyła się w Wilnie. Czy chodzi o prewencyjne uderzenie na Rosję, czy po prostu o kolejne zakupy uzbrojenia i zwiększanie wydatków wojskowych?

Źródło: DefenceNews.com („NATO has 12 months to prepare for next Russia threat, experts warn” – konferencja Defending the Baltics 2025, Wilno, 17–18 listopada 2025)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj