Porty w ruinie, promy płoną! Czy Ukraina traci dostęp do morza?

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
16 grudnia 2025, 07:00
[aktualizacja 15 grudnia 2025, 15:09]
Płonący turecki statek handlowy w odeskim porcie.
Płonący turecki statek handlowy w odeskim porcie./Forsal.pl
Ponad milion Ukraińców pozostało bez prądu, na Morzu Czarnym płonął turecki prom, a strategiczny most został zbombardowany. Tak wyglądały ostatnie dni w okolicy Odessy jednego z najważniejszych portów Ukrainy.

„The New York Times”: największy blackout od miesięcy

Rosja przeprowadziła jeden z największych skoordynowanych ataków rakietowo-dronowych od początku wojny podaje The New York Times. W nocy z sobotę na niedzielę ponad 450 dronów i 30 rakiet uderzyło w infrastrukturę energetyczną i przemysłową południowej Ukrainy. Odessa pogrążyła się w ciemnościach, a inne regiony, w tym Mikołajów, Dniepr i Kijów, zmagały się z ogromnymi przerwami w dostawach prądu.

Port w Odessie
Port w Odessie/medvedsanders

Według ukraińskich władz, bez energii zostało ponad milion osób. W samej Odessie nie działały wodociągi, ogrzewanie ani transport publiczny. Szpitale musiały zostać natychmiast przełączone na zasilanie awaryjne.

BBC: Turecki prom trafiony w porcie

W rosyjskim ataku ucierpiał także turecki prom samochodowy „Cenk T”, który kilka minut po zacumowaniu w czarnomorskim porcie został trafiony rosyjskim dronem Geran-2 – informuje BBC. Na jego pokładzie wybuchł potężny pożar, który gasiły jednostki portowe i załoga statku. Choć nikt nie ucierpiał, nagranie momentu uderzenia obiegło światowe media.

Kadr z TikToka członka załogi zaatakowanego promu
Kadr z TikToka członka załogi zaatakowanego promu

Ważny kontekst: atak na prom nastąpił krótko po serii ubiegłotygodniowych ukraińskich uderzeń na tankowce z tzw. „cieniowej floty” Rosji na Morzu Czarnym. Kreml zapowiedział odwet i jak się wydaje jednym z pierwszych celów stał się właśnie ten port, kluczowy dla ukraińskiego handlu. CENK, należący do tureckiej firmy Cenk Shipping i był według rosyjskich źródeł podejrzewany o przewożenie zarówno towarów cywilnych, jak i wojskowych. Przy tym Rosja nie przedstawiła na to żadnych dowodów.

Uderzenie w logistykę: most i porty sparaliżowane

Rosyjskie siły nie ograniczyły się tylko do portów. Kolejny raz na celowniku znalazł się także strategiczny most w Zatoce. Z opublikowanych dziś nagrań, wynika że most w Zatoce otrzymał13 trafień. Eksperci mówią o wykorzystaniu nowoczesnych bomb szybujących i tanich dronów. Zwłaszcza użycie bomb jest niepokojące, bo oznacza, że rosyjskie samoloty podlatują stosunkowo blisko ukraińskiego wybrzeża.

Bomba szybująca UMPK

Systemy obrony przeciwlotniczej Ukrainy nie zdołały powstrzymać fali ataków. Celem było ewidentnie sparaliżowanie transportu i zmuszenie władz w Kijowie do kosztownych napraw.

Port bez prądu = port bez znaczenia?

Wszystkie uderzenia miały wspólny mianownik: wyłączyć z użycia port w Odessie. Bez energii elektrycznej żadna infrastruktura portowa nie może funkcjonować, dlatego zniszczono podstacje, transformatory i sieci zasilające. Ich odbudowa może potrwać. Ukraińskie służby energetyczne nie ustają w wysiłkach, by przywrócić zasilanie. Ekipy pracują przez całą dobę, a mieszkańcy są proszeni o ograniczenie zużycia energii. Według Ukrenergo, największe uszkodzenia odnotowano na południu kraju, gdzie porty i infrastruktura logistyczna były głównym celem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj