Przybycie gen. Boysena jest komentowane na Grenlandii jako nietypowe – dowódcy tej rangi rzadko odwiedzają Arktykę.

Siły Zbrojne Danii opublikowały na swoich platformach społecznościowych zdjęcia żołnierzy posługujących się bronią, jak napisano, "na mrozie, w śniegu i na wietrze". "Arktyczny chłód – to wiele wyzwań, to zupełnie inne warunki niż te, do których przywykli" – podkreślono.

Część wojskowych przyleciała w poniedziałek z Kopenhagi do Nuuk samolotem rejsowym, na lotnisku czekał na nich przedstawiciel wojska. Duńscy mundurowi są również widoczni na ulicach grenlandzkiej stolicy.

Na Grenlandii, w Nuuk oraz w Kangerlussuaq, 300 km na północ od stolicy, od ubiegłego tygodnia trwa operacja "Arctic Endurance". Celem ćwiczeń – jak podkreśliło duńskie wojsko – jest wzmocnienie północnej flanki NATO. Wkład duńskich żołnierzy określono jako "znaczący".

"Ćwiczymy ostre konfrontacje. Potrafimy się bronić"

Gen. Boysen mówił stacji TV 2, że wierzy, iż duńska armia jest w stanie obronić Grenlandię, jeśli zajdzie taka potrzeba.

Ćwiczymy obronę Grenlandii. Ćwiczymy między innymi ostre konfrontacje, do których może dojść. Potrafimy się bronić – zapewniał.

Zapytany, co zrobiłby, gdyby stanął naprzeciw wrogiego żołnierza amerykańskiego, odpowiedział, że ​​póki co "to spekulacja".

Boysen zaznaczył, że duńskie siły zbrojne mają królewski rozkaz – obowiązek i prawo do samoobrony. – Ale to spekulacja i nie będę się w nią zagłębiał – uciął.

Europa przysyła żołnierzy. Trump grozi cłami

W ostatnich dniach swoich oficerów, mających przygotować udział wojska, wysłały również m.in. Szwecja, Norwegia, Francja, Wielka Brytania, a także Niemcy. Żołnierze Bundeswehry opuścili jednak Grenlandię po dwóch dniach.

Prezydent USA Donald Trump zapowiedział w sobotę nałożenie ceł na Danię oraz europejskie państwa, które wysłały wojska na Grenlandię. Rząd Danii pozostaje w konflikcie dyplomatycznym z USA w związku z roszczeniami amerykańskiego przywódcy wobec Grenlandii, która jest duńskim terytorium zależnym.

Duńskie siły na Grenlandii

Dania na Grenlandii ma ok. 250-300 żołnierzy, którzy podlegają Dowództwu Arktycznemu w Nuuk. Jednostka dysponuje specjalnym Patrolem Syriusz (Sirius), czyli sześcioma psimi zaprzęgami, pozwalającymi w trudnych warunkach przemierzać duże odległości. Na wyspie na mocy amerykańsko-duńskiego porozumienia z lat 50. kosmiczną bazę wojskową Pituffik (dawniej lotniczą) posiadają również Stany Zjednoczone.