"Wymagania w zakresie obronności rosną, a Rosja stanowi największe zagrożenie dla bezpieczeństwa Arktyki i Dalekiej Północy, jakiego nie widzieliśmy od czasów zimnej wojny" – powiedział Healey. Słowa brytyjskiego ministra odzwierciedlają coraz ostrzejszą retorykę państw NATO wobec działań Moskwy na północy Europy, gdzie znaczenie militarne i gospodarcze regionu systematycznie rośnie.
Brytyjczycy szykują się na wojnę z Rosją. Wysłali jednostkę specjalną
W czwartek szef brytyjskiego resortu obrony ma spotkać się ze swoimi odpowiednikami z NATO w Brukseli. Jednym z głównych tematów rozmów będzie planowane uruchomienie nowej misji wojskowej pod nazwą "Arctic Sentry" (Arktyczna Straż). BBC przypomina, że jej celem ma być zwiększenie obecności Sojuszu w Arktyce oraz wzmocnienie bezpieczeństwa w strategicznie ważnym regionie.
Rozszerzenie brytyjskiej obecności wojskowej będzie powiązane z intensyfikacją ćwiczeń NATO. Już w marcu około 1,5 tys. komandosów Royal Marines weźmie udział w dużych manewrach w Norwegii, Finlandii i Szwecji. Szkolenia mają przygotować żołnierzy do działania w ekstremalnych warunkach arktycznych, gdzie niskie temperatury, trudny teren i ograniczona infrastruktura stanowią poważne wyzwanie operacyjne.
Mocarstwa morskie zwarły szeregi. Celem ochrona morza przed Rosją
Kolejnym elementem wzmacniania zdolności obronnych regionu będą wrześniowe ćwiczenia Lion Protector, organizowane przez dowodzone przez Wielką Brytanię połączone siły ekspedycyjne. W manewrach wezmą udział siły powietrzne, lądowe i morskie z kilku krajów europejskich. Głównym celem operacji ma być szkolenie w zakresie ochrony infrastruktury krytycznej przed sabotażem i atakami, szczególnie na obszarach Norwegii, Islandii oraz w strategicznych cieśninach duńskich.
Jednym z kluczowych powodów rosnącego zaangażowania NATO jest obawa o bezpieczeństwo podmorskiej infrastruktury energetycznej i telekomunikacyjnej.BBC przypomniała, że Wielka Brytania i Norwegia podpisały w ubiegłym roku pakt obronny, którego celem jest ochrona kabli podmorskich. W ramach porozumienia marynarki wojenne obu państw prowadzą wspólne działania monitorujące ruchy rosyjskich okrętów podwodnych.
Atak Rosji na Europę już trwa. Alarmujący wzrost incydentów na morzach
Brytyjski resort obrony poinformował, że w ciągu ostatnich dwóch lat liczba rosyjskich okrętów podwodnych operujących na wodach wokół Wielkiej Brytanii wzrosła o 30 proc. Według Londynu aktywność rosyjskich sił na północnym Atlantyku powróciła do poziomu niewidzianego od czasów zimnej wojny. Wzrost obecności wojskowej NATO w regionie Arktyki ma być odpowiedzią na te działania oraz sygnałem odstraszania wobec potencjalnych zagrożeń.