Do Polski przybył transport potężnej broni. Pociąg wyładowany czołgami po brzegi

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
13 lutego 2026, 15:09
Pociąg wyładowany czołgami po brzegi. Potężny transport z USA dotarł do Polski
Do Polski przybył transport potężnej broni. Pociąg wyładowany czołgami po brzegi/X.com
Polska zbroi się nie na żarty. Dostawy ciężkiego sprzętu systematycznie zasilają jednostki polskiej armii. 7 lutego do naszego kraju dotarł kolejny duży transport czołgów Abrams w najgroźniejszej wersji SEPv3. W sumie 29 maszyn, które pojawiły się w Polsce na początku 2026 roku, wkrótce trafią w ręce polskich żołnierzy.

Wszystko wskazuje na to, że ogromna umowa na zakup w sumie 250 czołgów Abrams w najnowszej wersji SEPv3 zostanie zrealizowana bez większych problemów i w planowanym terminie. Amerykanie zobowiązali się do produkcji wszystkich maszyn do końca 2026 roku i wygląda na to, że uda się dotrzymać tej daty.

Potężny transport broni do Polski. Dziesiątki czołgów prosto z USA

Najnowsza partia czołgów Abrams M1A2 SEPv3 trafiła do 1. Warszawskiej Brygady Pancernej, będącej jednym z kluczowych odbiorców amerykańskiego sprzętu w polskiej armii. Jednostka wchodzi w skład 18. Dywizji Zmechanizowanej i od kilku lat przechodzi intensywną modernizację, której jednym z filarów jest właśnie wymiana wysłużonego sprzętu na nowoczesne konstrukcje.

Pierwsze Abramsy w wariancie M1A2 SEPv3 brygada otrzymała w lipcu 2025 roku. Najnowsza dostawa dotarła do Warszawy 7 lutego i stanowi kolejną transzę nowoczesnego uzbrojenia przekazywanego polskim pancerniakom. Na opublikowanych zdjęciach widać, że czołgi zostały przetransportowane koleją z Wojskowych Zakładów Motoryzacyjnych w Poznaniu. Tam przeszły deprocessing, czyli rozszerzony przegląd techniczny wykonywany po długim transporcie morskim. Procedura pozwala przygotować maszyny do bezpiecznego wprowadzenia do służby.

"Jedyna Pancerna z nową dostawą! Do 1. Warszawskiej Brygady Pancernej dotarła kolejna partia czołgów Abrams M1A2 SEPv3. To następna transza nowoczesnego sprzętu w tym roku i kolejny krok w stronę realnego wzmacniania zdolności bojowych Wojska Polskiego" – przekazała brygada w komunikacie opublikowanym w serwisie X.

"I pojechały… pomimo mroźnej aury. Pierwszy zaplanowany na 2026 r. fracht czołgów M1A2SEPv3 Abrams dotarł do Polski. Zanim miną bramy 1. Warszawskiej Brygady Pancernej – 29 czołgów przejdzie rozszerzony przegląd zerowy w Wojskowych Zakładach Motoryzacyjnych (Polskiej Grupy Zbrojeniowej) w Poznaniu" – napisała Agencja Uzbrojenia na portalu X.

Najpotężniejsze czołgi w polskiej armii. Do czego jest zdolny Abrams M1A2 SEPv3?

Polska odebrała już wcześniej komplet używanych Abramsów w wariancie M1A1, które stanowiły szybkie wzmocnienie potencjału pancernego. Obecnie do kraju trafiają nowe czołgi w wersji M1A2 SEPv3. Maszyny wyposażono w armatę gładkolufową M256 kal. 120 mm. Czołgi posiadają zdalnie sterowany moduł CROWS z wielkokalibrowym karabinem maszynowym kal. 12,7 mm oraz dwa karabiny maszynowe kal. 7,62 mm. Za napęd odpowiada turbina gazowa Honeywell AGT1500 TIGER o mocy 1500 KM, wspierana przez pomocniczą jednostkę napędową APU, umożliwiającą zasilanie systemów bez konieczności uruchamiania głównego silnika.

Jednym z kluczowych atutów wersji SEPv3 jest możliwość współpracy z innymi systemami amerykańskimi wykorzystywanymi przez Polskę. Czołgi mogą działać w ścisłej integracji m.in. z myśliwcami F-16 i F-35 oraz śmigłowcami uderzeniowymi Apache, co zwiększa zdolności prowadzenia operacji połączonych i działań sieciocentrycznych.

Ogromny transport broni z całego świata. Polska chce stać się militarną potęgą

W najbliższych latach Abramsy mają stanowić jeden z głównych filarów polskich wojsk pancernych obok południowokoreańskich czołgów K2 Black Panther. W kontekście tych drugich pojawiają się jednak doniesienia o problemach technicznych, dlatego w opinii części ekspertów to właśnie amerykańskie konstrukcje mogą stać się podstawą siły polskich pancerniaków.

Rok 2026 zapisze się jako jeden z najważniejszych momentów w procesie modernizacji Sił Zbrojnych RP. Po latach negocjacji i przygotowań do Polski zacznie trafiać sprzęt zamówiony w ramach rekordowych programów zbrojeniowych realizowanych m.in. z USA i Koreą Południową. Dzięki rosnącym nakładom na obronność oraz finalizacji kluczowych kontraktów nasz kraj ma ambicję znaleźć się w ścisłej czołówce europejskich państw pod względem nowoczesnego uzbrojenia.

Pierwsze myśliwce F-35 i dostawy czołgów. Polska zbroi się nie na żarty

Najbardziej symboliczne będą pierwsze dostawy samolotów F-35 Lightning II. W 2026 roku do Polski mają trafić cztery maszyny, co rozpocznie realizację kontraktu na 32 egzemplarze. Równolegle postępować będą wzmocnienia wojsk lądowych. Obok nowych czołgów kontynuowane są dostawy artylerii. Polska zamówiła łącznie 364 armatohaubice K9, z czego 218 w wersji K9A1 i 146 w docelowej, spolonizowanej odmianie K9PL. W grudniu 2025 roku zakończono dostawy wszystkich K9A1, czyniąc Polskę drugim – po Korei Południowej – największym użytkownikiem tego systemu na świecie. Do 2027 roku trwać będą dostawy K9PL, a docelowo wszystkie haubice mają zostać ujednolicone do tego standardu.

Równolegle rozwijany jest rodzimy system AHS Krab. Po przekazaniu Ukrainie 54 egzemplarzy wyprodukowanych w latach 2022–2024, Polska ponownie stała się głównym odbiorcą tego sprzętu. Do końca 2025 roku Wojsko Polskie miało dysponować 60 Krabami, a w 2026 roku otrzyma kolejne 32. Docelowo w 2029 roku liczba Krabów w polskiej armii ma wzrosnąć do 212.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj